Boniek chce pomóc!

Zbigniew Boniek, najsłynniejszy piłkarz w historii Widzewa Łódź, zaoferował swoją pomoc w ratowaniu klubu, ale na określonych zasadach.

Boniek zdecydowanie bowiem wyklucza przejęcie SPN Widzew. - Nie mam zamiaru zaczynać działania w Widzewie od kontaktów z komornikami - stwierdził.

Reklama

Boniek chce, aby o uzyskanie zgody na występy w II lidze starało się nowe stowarzyszenie. Stanie się to możliwe po 6 lipca, kiedy to najprawdopodobniej PZPN odmówi przyznania licencji spółce SPN Widzew. To otwiera furtkę nowemu podmiotowi, jakim jest stowarzyszenie "Widzew Łódź".

Zdaniem Bońka, czasu jest jeszcze dość sporo. Nie trzeba też martwić się o zmontowanie silnej drużyny. - Przecież piłkarze i tak trenują w innych drużynach - powiedział.

Były wiceprezes PZPN nie wyklucza swojej pomocy również w przypadku sytuacji, w której Widzew wystąpiłby w III lidze. - Wtedy też mogę pomóc. W niższej lidze już raczej nie, bo wtedy działacze RTS już sobie sami poradzą - podkreślił - Nie czuję się odpowiedzialny za sytuację Widzewa, ale chcę pomóc, bo mam sentyment do tego klubu. Ta nazwa znaczy wiele nie tylko dla mnie - zakończył.

Dowiedz się więcej na temat: Łódź | Widzew | Zbigniew Boniek | Boniek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje