Boisko klubu PKS Radość znów zostało zrujnowane przez dziki

Wataha dzików kompletnie zniszczyła boisko warszawskiego PKS-u Radość. Zwierzęta zryły murawę do tego stopnia, że piłkarze nie zagrają tu w normalnych warunkach do końca rundy. Miejsce do treningów straciła też ponad setka dzieci ze szkółki Radości. Na szczęście boisko udało się na szybko "połatać".

- Jeśli ktoś posiada środki lub możliwości, aby pomóc nam w wyrównaniu tego boiska, bardzo prosimy o kontakt - mówi łamiącym się głosem Mateusz Chmielewski, trener PKS Radość w nagraniu na jednym z portali społecznościowych.

Reklama

Widać na nim kompletnie zrujnowaną przez zwierzęta płytę, na której zawodnicy A-klasowej drużyny rozgrywali swoje mecze.

Zniszczenia wyrządzone przez dziki przerastają możliwości finansowe klubu.

Dość powiedzieć, że w Radości już raz z taką samą sytuacją się mierzyli. Zamontowano płot, trawę spryskano preparatem odstraszającym zwierzęta. Wszystko na nic. Malowniczy stadionik otoczony z każdej strony lasem raz po raz pada ofiarą jego mieszkańców.

Na kolejny remont po prostu nie ma pieniędzy. Rozwiązaniem byłaby oczywiście instalacja sztucznej murawy, ale na to także brak środków w klubowej kasie.

AD

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje