Blatter krytykuje MKOl, a broni FIFA

Prezydent Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) Joseph Blatter skrytykował Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl), mówiąc, że prowadzi swe finanse niczym gospodyni domowa.

Blatter, członek MKOl od 1999 r., powiedział, że FIFA jest bardziej transparentna niż MKOl i wycofał się z planów utworzenia komisji antykorupcyjnej. - Nasze księgi rachunkowe są otwarte dla każdego... Czynimy to od czasu, gdy jestem prezydentem. Przedtem tak nie było. MKOl robi to jak pani domu, otrzymuje trochę pieniędzy i wydaje trochę pieniędzy - powiedział Blatter w stolicy Kataru Dausze.

Reklama

Szef FIFA dodał, że finansowa działalność MKOl nie jest transparentna. - Spośród 115 członków MKOl tylko 45 ma związek ze sportem. Pozostałych 70 to ludzie mianowani, a nie wybierani. Gdy ktoś chce wiedzieć, gdzie są książęta, księżniczki lub królowie może zajrzeć do listę członków MKOl, tam znajdzie ich wielu - stwierdził sarkastycznie.

Wspominając, że jordański książę Ali ibn Husajn został wybrany w czwartek na wiceprezydenta FIFA zażartował: "w końcu odważyliśmy się i my".

Broniąc się przed zarzutami szefa FIFA, MKOl oznajmił, że od 1998 r. stosuje się do międzynarodowych standardów i regularnie dostarcza swym członkom, w tym Blatterowi, dokładne sprawozdania, a także publikuje co dwa lata raporty finansowe.

Krytyczne słowa Blattera na temat MKOl padły w momencie, gdy FIFA grozi dochodzenie ze strony olimpijskiego gremium. Komisja Etyczna MKOl bada dowody dostarczone przez brytyjską stację radiową BBC, która oskarżyła członków władz FIFA, związanych niekiedy z MKOl, o przyjęcie w latach 90. łapówek od byłego partnera handlowego FIFA - firmy ISL.

BBC zarzuciła korupcję długoletnim członkom Komitetu Wykonawczego FIFA, w tym prezydentowi Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC) Issie Hayatou. Kameruńczyk został członkiem MKOl w 2001 r. W programie BBC oskarżono także o łapówkarstwo byłego prezydenta FIFA Joao Havelange'a. 94-letni Brazylijczyk jest członkiem MKOl z najdłuższym, 47-letnim stażem.

Blatter zapewnił, że procedury "wyrugowania zła w FIFA przebiegają sprawnie". Zamiast Komisji Antykorupcyjnej, o której pisano w szwajcarskiej prasie kilka dni temu, ma powstać organ doradczy z udziałem wybitnych osobistości świata kultury, ekonomii i sportu. Ale nie zastąpi ono utworzonej w 2006 r. Komisji Etyki.

FIFA znajduje się w ogniu krytyki po tym, gdy wielu jej działaczy zostało oskarżonych o przyjęcie łapówek i handlowanie głosami przed wyborem organizatorów mundiali w 2018 (Rosja) i 2022 (Katar) roku.

Etyczny panel FIFA zbadał te oskarżenia i wykluczył dwóch z 24 członków Komitetu Wykonawczego: Amosa Adamu z Nigerii i Reynalda Temarii z Tahiti z głosowania, biorąc pod uwagę dowody dostarczone przez redakcję brytyjskiej gazety "The Sunday Times".

Adamu stał się pierwszym działaczem FIFA zawieszonym za korupcję, a kara obowiązywać będzie trzy lata. Z kolei Temarii, jeden z wiceprezydentów FIFA, został ukarany rocznym zawieszeniem w czynnościach za naruszenie przepisów dotyczących poufności i lojalności.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Joseph Blatter | FIFA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje