Błaszczykowski polewał piwo

"Jestem w miarę zadowolony. Szybko przystosowałem się do życia w Dortmundzie, zespół mnie zaakceptował, wywalczyłem miejsce w składzie. O to chodziło" - podsumował w "Super Expressie" Jakub Błaszczykowski pół roku w Borussii Dortmund.

Błaszczykowski wystąpił w 16 meczach, zaliczył 4 asysty i wciąż czeka na swojego pierwszego gola w Bundeslidze.

Reklama

"8 meczów zagrałem bardzo dobrze, a 8 średnio. Co do asyst, to jest w miarę OK, bardziej boli, że nie zdobyłem ani jednej bramki, choć okazji nie brakowało" - ocenił reprezentant Polski.

Rundę jesienną Borussia zakończyła na 10. miejscu. "Oczekiwania były o wiele większe. Potencjał mamy bardzo duży, ale w zespole jest kilku nowych piłkarzy i nie do końca jesteśmy jeszcze zgrani. Potrafimy zagrać super, ale przeplatamy to słabszymi meczami" - tłumaczył Kuba.

Dzięki grze w Bundeslidze, Błaszczykowski systematycznie powiększa kolekcję koszulek. "Wymieniłem się między innymi z Arturem Wichniarkiem i Łukaszem Podolskim. Do kolekcji wpadają też koszulki reprezentacji innych krajów. Delron Buckley, kolega z Borussii, podarował mi koszulkę kadry RPA, ale najlepsze dopiero przede mną. Gram w zespole z Brazylijczykiem Tingą, a to bardzo dobry kolega Ronaldinho. Znają się jeszcze z czasów gry w reprezentacjach młodzieżowych. I Tinga obiecał mi, że pogada z Ronaldinho i załatwi dla mnie jego oryginalną koszulkę z Barcelony!" - stwierdził były gracz Wisły Kraków.

Borussia często organizuje spotkania piłkarzy z kibicami. Błaszczykowski na jednym z takich spotkań wcielił się w rolę barmana. "Niedawno mieliśmy spotkanie z kibicami w klubie. Moją rolą było między innymi... polewanie piwa naszym sympatykom" - zakończył 22-letni zawodnik.

Super Express/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: piwo | Jakub Błaszczykowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje