Błąd bramkarza przesądził

Piłkarze Cracovii wzbogacili się o trzy punkty. W meczu 23. kolejki Orange Ekstraklasy "Pasy" pokonały w Krakowie Widzew Łódź 1:0 (0:0).

Po słabym spotkaniu Cracovia - "dzięki" bramkarzowi Widzewa - zdobyła trzy punkty. W 81. min po faulu Ukaha na Karolu Gregorku sędzia podyktował rzut wolny dla "Pasów" nieopodal narożnika pola karnego gości. Po strzale Dariusza Pawlusińskiego Bartosz Fabiniak praktycznie wrzucił sobie piłkę do siatki.

Reklama

Po stracie gola Widzew śmielej zaatakował i nawet w 88. min piłka ugrzęzła w bramce gospodarzy, ale gol nie został uznany, bo był spalony. W doliczonym czasie gry - po faulu na Stefano Napoleonim - Tomasz Lisowski tak uderzył z wolnego, że piłka przeszła przez gąszcz nóg zawodników będących w polu karnym i o milimetry minęła krakowską bramkę.

Wcześniej ciekawych sytuacji było jak na lekarstwo.

W 19. min ładnie uderzał Adrian Budka ale Marcin Cabaj, który w sobotę pobił swój rekord w liczbie minut bez straty gola w Orange Ekstraklasie (jego stary rekord wynosił 407, obecnie są to 482 min) - pewnie złapał piłkę.

Najlepszą okazję do zdobycia gola Widzew miał w pierwszej połowie w 37. min. Po faulu Piotra Polczaka na Napoleonim sędzia zarządził rzut wolny dla gości. Do piłki stojącej 20 m od bramki Cabaja podszedł Łukasz Mierzejewski i uderzył ją tak, że ta przeleciała obok muru, ale także obok bramki.

Z kolei miejscowi najbliżsi strzelenia gola przed przerwą byli w doliczonym czasie gry. Po wrzutce piłki z lewej strony przez Pawła Nowaka Tomasz Lisowski w ostatniej chwili wybił ją na róg.

Po przerwie - do zdobycia gola - dominowała Cracovia.

W 54. min Przemysław Kulig nieopodal bramki Widzewa (i linii końcowej boiska) odebrał piłkę Lisowskiemu.

W 77 min Karol Kostrubała zdecydował się na uderzenie z ok. 16 m, piłka odbiła się od obrońcy Widzewa, ale o milimetry minęła bramkę gości.

Kibice Widzewa pamiętali, że Stefan Majewski niegdyś prowadził zespół z Łodzi. W 20. min skandowali oni imię i nazwisko obecnego trenera "Pasów".

Do kuriozalnej sytuacji doszło w 71. min, gdy kibice krakowscy zaczęli się bić między sobą. Na szczęście to zamieszanie nie trwało długo.

Cracovia - Widzew Łódź 1:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Dariusz Pawlusiński (81).

Żółta kartka - Cracovia Kraków: Piotr Polczak, Tomasz Moskała. Widzew Łódź: Łukasz Mierzejewski, Ukah, Mindaugas Panka.

Sędzia: Marcin Szulc (Warszawa). Widzów 3 000.

Cracovia: Marcin Cabaj - Przemysław Kulig, Piotr Polczak, Łukasz Tupalski, Krzysztof Radwański - Dariusz Pawlusiński, Arkadiusz Baran (59. Karol Kostrubała), Dariusz Kłus, Paweł Nowak - Bartłomiej Dudzic (67. Arpad Majoros), Tomasz Moskała (72. Karol Gregorek).

Widzew Łódź: Bartosz Fabiniak - Sławomir Szeliga (66. Łukasz Broź), Robert Kłos, Ukah, Tomasz Lisowski - Adrian Budka, Łukasz Juszkiewicz, Mindaugas Panka, Łukasz Masłowski (85. Piotr Grzelczak) - Stefano Napoleoni, Łukasz Mierzejewski (71. Piotr Kuklis).

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Kraków | Orange | Łódź | piłka | Karol | sędzia | bramki | widzew łódź | błąd | Widzew | Łukasz | Cracovia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje