Bez rewolucji w Widzewie

W czwartek odbyło się posiedzenie zarządu RTS Widzew. Nie zostały podjęte na nim żadne istotne decyzje. Przypomnijmy, zarząd miał dyskutować nad pomysłem prezesa Jerzego Porczyńskiego, który zakładał odebranie pierwszej drużyny spółce poprzez rozwiązanie podpisanej 13 lat temu umowy między tymi podmiotami.

Na ten krok zarząd RTS jednak się nie zdecydował. Zaproszony na posiedzenie główny udziałowiec spółki Andrzej Pawelec zapewnił, że spółka będzie dalej egzystować.

Reklama

- "My przede wszystkim jeszcze nie spadliśmy. Póki jest szansa nie możemy jej przekreślać" - powiedział. - "Jeśli chodzi o istnienie spółki to uważam, że nie wykorzystaliśmy jeszcze wszystkich możliwości. Jestem zdania, że dostaniemy licencję na grę czy to w I, czy w II lidze. Możemy też znacznie zmniejszyć zadłużenie wypełniając warunki restrukturyzacji. Aby tak się stało musimy do końca miesiąca wpłacić część pieniędzy. Będziemy starali się tą szansę wykorzystać" - dodał.

Przed posiedzeniem zarządu na stadionie pojawiła się grupa kilkudziesięciu kibiców, którzy chcieli zapisać się do stowarzyszenia RTS. Ich deklaracje nie zostały jednak przyjęte, ponieważ zdaniem działaczy procedura ich składania powinna być inna. Zarząd jednak zgodził się przyjmować nowych członków, wydłużając jednak proces ich wchodzenia do stowarzyszenia.

Dowiedz się więcej na temat: posiedzenie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje