Bez polskich bramkarzy Celtic przegrał w USA

Przebywający na zgrupowaniu w USA piłkarze Celtiku Glasgow - bez Artura Boruca, który przeniósł się do Fiorentiny i z Łukaszem Załuską na ławce rezerwowych - przegrali towarzyski mecz z prowadzoną przez Piotra Nowaka drużyną Philadelphia Union 0-1.

Jedynego gola dla występującej w zawodowej lidze Major League Soccer (MLS) ekipy gospodarzy zdobył Francuz Sebastien Le Toux w 23. minucie gry.

Reklama

46-letni Nowak, były reprezentant Polski, w USA przebywa od 1998 roku. Karierę piłkarską skończył w Chicago Fire, a jako szkoleniowiec zdobył mistrzostwo MLS z DC United. Później był asystentem Boba Bradleya w kadrze USA i jednocześnie samodzielnie prowadził młodzieżową drużynę narodową (do lat 23). Od maja 2009 roku pracuje w Philadelphii Union.

Celtic zagrał w Filadelfii już bez Boruca, który od środy jest oficjalnie bramkarzem włoskiej drużyny, a typowany na jego następcę Załuska jako jedyny z rezerwowych nie pojawił się na boisku. Całe spotkanie bramki wicemistrza Szkocji strzegł Amerykanin z włoskimi korzeniami Dominic Cervi.

W zespole "The Bhoys" zabrakło m.in. dwóch uczestników mundialu w RPA - Meksykanina Efraima Juareza i reprezentanta Korei Płd. Cha Du-Ri, którzy mają dołączyć do drużyny w najbliższych dniach.

Z Filadelfii Celtic przeniesie się do Kanady, gdzie w piątek w Toronto zmierzy się z Manchesterem United. Spotkanie rozegrane zostanie pod dachem, na obiekcie Rogers Centre, z którego korzystają zazwyczaj baseballiści tamtejszego zespołu Blue Jays. Później ekipę z Glasgow czekają jeszcze mecze z Seattle Sounders oraz Sportingiem Lizbona.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Glasgow | Celtic | USA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama