Niespodziewana porażka Liverpoolu z Wigan Athletic (0-1) może być bardzo kosztowna dla "The Reds". Podopieczni Rafaela Beniteza coraz bardziej oddalają się od miejsca gwarantującego grę w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.

Zdjęcie

Załamany napastnik Liverpoolu Fernando Torres /AFP
Załamany napastnik Liverpoolu Fernando Torres
/AFP
Benitez był mocno rozczarowany stylem porażki z Wigan i przyznał, że z taką grą ciężko będzie wywalczyć miejsce w Champions League.

"Ciężko pracowaliśmy na boisku, ale zabrakło nam mądrości w grze" - ocenił menedżer ekipy z Anfield Road.

"Trudno wytłumaczyć, co się stało. Przygotowaliśmy się do tego spotkania. Wiedzieliśmy, jak Wigan będzie grać. Na boisku wydarzyło się jednak wiele rzeczy, których nie mogę zrozumieć. Kluczową kwestią w tym momencie jest znalezienie przyczyny takiego obrotu sprawy" - dodał Benitez.

Reklama

"Porażka w takim stylu chluby nam nie przynosi. Z takim podejściem do gry, jaki zaprezentowali moi piłkarze w poniedziałek, nie da się wygrać żadnego meczu. Po spotkaniu w szatni panował smutek" - podkreślił hiszpański szkoleniowiec.

Zobacz wyniki 29. kolejki i tabelę Premier League

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Niespodziewana porażka Liverpoolu

Artykuł pochodzi z kategorii: Piłka nożna

AFP/INTERIA.PL

Zobacz również

  • Wołowski: Puchar pocieszenia

    Mając za sobą traumatyczne doświadczenia Barcelona i Athletic Bilbao będą szukały ukojenia w finale Pucharu Króla na Vicente Calderon. To już ostateczne z serii pożegnań z Pepem Guardiolą. więcej