Beniaminek pogrążył Real

Nawet Wanderley Luxemburgo nie jest w stanie wykrzesać z "Królewskich" resztek sił, po tym jak ekipa z Madrytu musiała uznać wyższość Juventusu w LM. Cztery dni po porażce w Turynie Real przegrał na wyjeździe z Getafe 1:2 i praktycznie stracił szansę na mistrzostwo Hiszpanii, czyli ostatnie z możliwych trofeów do zdobycia w tym sezonie.

Na dziesięć kolejek przed końcem rozgrywek strata do Barcelony wynosi już 11 punktów i chyba tylko niepoprawni optymiści wierzą jeszcze, że uda ją się zniwelować.

Reklama

Na boisku beniaminka z przedmieść Madrytu widać było, że z "galacticos" całkowicie uszło powietrze, po niepowodzeniu na Stadio delle Alpi. Piłkarze Getafe słabość słynnych (ale obecnie tylko z nazwisk) rywali wykorzystali w 37. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Craioveanu i katastrofalnym błędzie Helguery piłkę do siatki skierował Raul Albiol.

Gospodarze poszli za ciosem i dwie minuty po przerwie Casillasa strzałem w "krótki róg" zaskoczył Riki. Gorycz kolejnej porażki osłodził fanom Realu Santiago Solari, który w doliczonym czasie gry ładnym uderzeniem z woleja jako jedyny pokonał bramkarza Getafe.

Zobacz wyniki 28. kolejki hiszpańskiej Primera Division oraz tabelę

Dowiedz się więcej na temat: Real | beniaminek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje