Będzie strajk w Legii Warszawa

- W lipcu obiecano nam, że dostaniemy pieniądze w sierpniu. W sierpniu, że w październiku, potem, że w grudniu. Ile można rozmawiać? Nie zagramy w czwartek w sparingu z Górnikiem Łęczna - zapowiadają piłkarze Legii na łamach "Gazety Wyborczej".

To już nie pierwsza próba strajku w Legii. Jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań piłkarze mieli ochotę zastrajkować, ale udało się ich przekonać, że zaległe pieniądze zostaną wypłacone. Do dziś jednak sprawa nie została załatwiona. Cierpliwość piłkarzy mistrza Polski skończyła się i teraz zapowiadają, że nie odstąpią od strajku.

Reklama

- Strasznie tu zap... Chłopcy zasłużyli na szacunek. Tymczasem traktuje się nas jak oszołomów. Chcemy pracować w klubie, w którym nie kłócimy się o pieniądze, a naszym celem są zwycięstwa na boisku - mówi "GW" 35-letni obrońca Marek Jóźwiak.

Długi Legii sięgają 13,7 miliona złotych i z miesiąca na miesiąc rosną. Inwestorzy chętni zainwestować w Legię, chcą przejąć drużynę piłkarską, dokupić nowych zawodników i wybudować stadion na 35 tysięcy osób. Celem inwestycji ma być gra w Champions League. Jednym z inwestorów chętnych kupić Legię i jej długi jest Jacek Gmoch.

Posłuchaj co o strajku w rozmowie z Pawłem Sikorą z RMF FM powiedział Jacek Zieliński.

INTERIA.PL/GW
Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Warszawa | strajk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje