"Beckham zawsze znajdzie wymówkę"

Daid Beckham w jednym z wywiadów powiedział, że przyczyną jego słabej formy podczas Euro 2004 było złe przygotowanie fizyczne w Realu Madryt. Tym zarzutom zaprzecza były trener "Królewskich", Carlos Queiroz.

- Nie jestem zaskoczony słowami Beckhama. On zawsze znajdzie jakąś wymówkę. Tak było po mistrzostwach świata w Korei i Japonii, tak jest po turnieju w Portugalii - skomentował Queiroz na antenie radia "Marca".

Reklama

Dla Realu ubiegły sezon był fatalny. "Królewscy" nie wywalczyli żadnego trofeum po raz pierwszy w ostatnich pięciu latach i to był główny powód zwolnienia z funkcji szkoleniowca Queiroza.

Portugalczyk uważa, że nie popełnił błędów w przygotowaniu fizycznym piłkarzy. Według Queiroza, najlepszym na to dowodem jest postawa podczas Euro 2004 Luisa Figo.

- W ostatnich trzech tygodniach sezonu, Figo wyciskał na treningach siódme poty. Tymczasem Beckham opuszczał zajęcia z różnych powodów. Czasem podawał przyczynę nieobecności, czasem nie - opowiadał były trener Realu.

- W meczu rewanżowym ćwierćfinału Ligi Mistrzów przeciwko Monaco, Beckham nie mógł zagrać z powodu nadmiaru żółtych kartek. Zamiast trenować, żeby wytrzymać trudy sezonu, Beckham podjął decyzję o wyjeździe na narty z rodziną do alpejskiego kurortu - powiedział Portugalczyk

- Figo nie pojechał na narty w zimie, kiedy zespół grał jeszcze w Lidze Mistrzów. Taka jest różnica. Podsumowując, jeden zawodnik wolał solidnie popracować, a drugi nie" - dodał.

- Nie jestem zraniony słowami Davida, ale rzeczywistość jest zupełnie inna - zakończył Queiroz.

Dowiedz się więcej na temat: figo | beckham

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje