Beckham: Duscher i Scaloni nie chcieli podać ręki

Tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra meczu Real Madryt - Deportivo La Coruna doszło do ostrego starcia między Davidem Beckhamem a Argentyńczykiem Lionelem Scalonim.

Po brutalnym faulu Anglika piłkarz gości zerwał się z murawy, by samemu wymierzyć sprawiedliwość. Tylko dzięki interwencji Roberto Carlosa na boisku nie doszło do regularnej bójki.

Reklama

- To było zwykłe starcie między dwoma zawodnikami - bagatelizował po meczu Beckham. - Sędzia poprosił, żebyśmy podali sobie ręce, ale z jakiegoś powodu Scaloni nie chciał. Dla mnie to nie był żaden problem.

- Teraz uświadomiłem sobie, że Scaloni jest Argentyńczykiem. Nie wiedziałem tego przed meczem. A teraz już wiem, że to kolejny zawodnik z tego kraju, który mnie nie lubi - dodał Beckham.

W kwietniu 2002 roku Argentyńczyk Aldo Duscher w meczu Ligi Mistrzów między Manchesterem United i Deportivo po brutalnym zagraniu złamał nogę Beckhamowi, który z tego powodu omal nie opuścił finałów mistrzostw świata.

W meczu z Realem doszło do ponownego spotkania Duschera z Anglikiem.

- 20 minut przed końcem meczu Duscher poprosił mnie, żebyśmy wymienili się koszulkami. Nie mogłem się zgodzić, bo już wcześniej obiecałem koszulkę pewnemu małemu chłopcu. Po meczu, w drodze do szatni sędzia poprosił, abyśmy podali sobie ręce, jednak Duscher odmówił. Nie mam również jego koszulki - zrelacjonował Beckham.

Dowiedz się więcej na temat: Deportivo La Coruna | beckham

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama