Barcelona pokonała Sporting, Villa nie zawiódł

W spotkaniu 4. kolejki Primera Division Barcelona pokonała na Camp Nou Sporting Gijon 1-0. Zwycięskiego gola dla gospodarzy w 49. minucie zdobył David Villa.

Od pierwszych minut meczu zgodnie z przewidywaniami przewagę uzyskała Barcelona. Iniesta, Xavi i Keita błyskawicznie wymieniali piłkę w środku pola i już w 8. minucie "Blaugrana" miała doskonałą sytuację do objęcia prowadzenia. Spudłował jednak wbiegający w pole karne Andres Iniesta. Potem gra nieco się wyrównała, a Sporting, gdy tylko przejmował piłkę, natychmiast próbował wyprowadzać groźne kontry. Gościom brakowało jednak ostatniego podania i ich niezła gra nie przyniosła żadnych wymiernych efektów.

Reklama

Gra "Barcy" przez pierwsze pół godziny meczu przypominała walenie głową w mur. Mądrze bronił się Sporting, a gwiazdom "Dumy Katalonii" tego wieczoru jakoś nie chciało się wymyślić niczego zapierającego dech w piersiach. Goście z Gijon grali konsekwentnie, ale i oni pod bramką rywali tracili rezon.

W 32. minucie szansę na zdobycie gola miała Barcelona. Do piekielnie mocno wstrzelonej w pole bramkowe przez Davida Villę piłki, nie doszedł jednak żaden z jego kolegów. 7 minut później w pole karne groźnie wrzucił piłkę Iniesta, ale Katalończykom znowu zabrakło wykończenia. Kiedy wielkie gwiazdy zawodziły, sprawy w swoje ręce - a raczej nogi - wziął Seydou Keita. Pomocnik"Barcy" strzelił mocno z około 25 metrów, ale Cuellar był na posterunku. Pod koniec pierwszej połowy raz jeszcze szansę miał David Villa, ale strzelił niecelnie i piłka ugrzęzła w bocznej siatce.

Pierwsza połowa spotkania zawiodła kompletnie, ani przez chwilę nie obejrzeliśmy Barcelony włączającej swojego "piątego biegu" i Sporting schodził do szatni z wysoko podniesionymi głowami.

Po zmianie stron Barcelona przyspieszyła, ale tylko na moment. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w 49. minucie Dani Alves posłał piłkę w pole karne, Villa "urwał" się obronie Sportingu i strzałem z ostrego kąta pokonał bramkarza gości.

Jak się później okazało był to krótkotrwały zryw gospodarzy. Barca co prawda dominowała nad Sportingiem, ale zaprezentowała futbol ekonomiczny, który zapewnił skromne, ale mało efektowne zwycięstwo.

Zobacz wyniki 4. kolejki Primera Division i tabelę rozgrywek

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | david villa | Camp Nou | Primera Division | FC Barcelona

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje