Barca zatrzymana na Mestalla

Zespół, który w siedmiu ostatnich meczach w hiszpańskiej La Liga zanotował bilans bramkowy 18:0, FC Barcelona, został zatrzymany w sobotni wieczór na Estadio Mestalla. Niewiele brakowało, by "Duma Katalonii" doznała porażki z Valencią.

Podopieczni Josepa Guardioli zremisowali na obiekcie Valencii 2:2 i tym samym istnieje prawdopodobieństwo, że ich przewaga nad jedynym rywalem do mistrzowskiego tytułu - Realem Madryt stopnieje do czterech punktów.

Reklama

Wszystko zaczęło się zgodnie z planem. W 24. minucie Lionel Messi zdobył prowadzenie dla Barcelony. Argentyńczyk pokonał bramkarz gospodarzy strzałem w środek bramki po zagraniu bohatera niedawnego spotkania z Sevillą Andresa Iniesty. Messi zapisał na swoim koncie 21. gola w obecnym sezonie.

Końcówka pierwszej połowy należała jednak do "Los Che", czego dowodem były dwie bramki strzelone Victorowi Valdesowi. W 43. minucie fani zgromadzeni na Estadio Mestalla zostali wprawieni w zachwyt za sprawą Hedwigesa Maduro. Były zawodnik Ajaksu Amsterdam zdobył swojego pierwszego gola w obecnym sezonie i uczynił to w odpowiednim momencie. Posłał do siatki piłkę celnie strzelając z kilku metrów. Akcję poprzedziła dogodna sytuacja z udziałem Davida Silvy. Jego strzał głową został obroniony przez Valdesa, który musiał ratować się wybiciem piłki na róg. Stały fragment gry wykonał właśnie Silva i to na tyle skutecznie, że zaliczył asystę przy trafieniu Maduro.

W doliczonym czasie pierwszej części skutecznym strzałem z lewej strony pola karnego popisał się Pablo Hernandez. Zawodnik ten wykorzystał podanie innego uzdolnionego piłkarza "Nietoperzy" - Juana Maty.

W drugiej części lepiej prezentowali się gospodarze i pewnie zdołaliby zostać drużyną, która zatrzymała rozpędzoną, katalońską machinę, gdyby nie przebłysk geniuszu Thierry'ego Henry'ego. Francuz uratował w 86. minucie gościom remis i jednocześnie zanotował trafienie numer 17 w bieżących rozgrywkach.

Barcelona wyprzedza Real o 7 oczek, lecz "Królewscy" mają jeszcze w niedzielę mecz wyjazdowy z Sevillą, która ostatnio nie miała wiele do powiedzenia w rywalizacji z liderem tabeli i zapewne nie zamierza tanio sprzedać skóry na oczach własnych kibiców w konfrontacji z kolejnym kandydatem do tytułu.

Remis niewiele dał też podopiecznym Unaia Emery'ego. Ich przewaga nad piątym Villarreal może stopnieć do jednego punktu, a strata do trzeciej Sevilli wzrosnąć do czterech "oczek".

Valencia CF - FC Barcelona 2:2 (2:1)

0:1 Messi 24. min

1:1 Maduro 43. min

2:1 Pablo 45. min + 1

2:2 Henry 86. min

Żółte kartki:

Valencia - Silva (22.), Maduro (53.), Baraja (57.), Marchena (65.), Alexis (85.)

Barcelona - Valdes (40.), Iniesta (42.)

Sędziował: Cesar Muniz Fernandez

Widzów: 50 000

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zatrzymanie | FC Barcelona | zatrzymana

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje