Baniak: Nic mnie nie zdziwi

W środę kończy się kontrakt Bogusława Baniaka z Pogonią Szczecin. Trener, który po rocznej przerwie wprowadził "Portowców" do pierwszej ligi, nie będzie szkoleniowcem drużyny w nowym sezonie. Zastąpi go Czech Pavel Malura.

"W polskim futbolu już nic mnie nie zdziwi, dlatego nie czuję się oszukany czy niedoceniony" - stwierdził w "Sporcie" Baniak.

Reklama

"Powierzoną misję wypełniłem, więc mogę odczuwać niedosyt, że nie otrzymałem szansy prowadzenia zespołu w pierwszej lidze" - dodał.

Czy Baniak widzi możliwość pracy jako asystent Malury? "W żadnym wypadku. Taki układ po prostu nie wchodzi w grę. Asystentem byłem mając trzydzieści lat. Teraz jestem grubo po czterdziestce i pracuję na własny rachunek. Mam prawo stawiać swoje warunki, nie tylko finansowe, ale również dotyczące długości kontraktu" - powiedział w "Sporcie" trener.

We wtorek z Pogonią pożegnali się jej trzej zawodnicy: bramkarz Bogusław Wyparło oraz pomocnicy Artur Andruszczak i Radosław Biliński. Umowy zostały rozwiązane za porozumieniem stron.

INTERIA.PL/Sport

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama