Bąk zatruł się truskawkami

Jacek Bąk przyjechał na zgrupowanie reprezentacji Polski osłabiony. Obrońca Lens w piątek dostał zatrucia żołądkowego, ale zjawił się w Brukseli na życzenie Pawła Janasa.

- Zatrułem się truskawkami - opowiada w "Przeglądzie Sportowym" Bąk - Dostałem bardzo wysokiej gorączki i biegunkę. Na drugi dzień ledwo żyłem, dopiero w niedzielę trochę mi odpuściło. Nie czułem się w pełni sił dlatego żona dowiozła mnie samochodem do Brukseli.

Reklama

"Komar" zawsze chętnie stawia się na zgrupowanie kadry. Jako jeden z niewielu, nawet jeśli ma jakiś uraz, przyjeżdża, gdy tylko dostanie powołanie.

- Przecież granie w piłkę to mój zawód. Reprezentacja też się do niego zalicza - słusznie zauważa reprezentacyjny obrońca żałując, że w meczu z Belgią nie zgrają Olisadebe i Dudek.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: obrońca | zatrucie | Baku | zgrupowanie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje