Awans już w sobotę?! Nie wierzysz? Sprawdź!

Remis z Anglią, 12 października w Manchesterze, zapewni Polakom zwycięstwo w rywalizacji grupy 6 i bezpośredni awans do piłkarskich MŚ 2006. Świętowanie przepustki do mundialu w Niemczech "biało-czerwoni" mogą rozpocząć już cztery dni wcześniej.

8 października kibice w kraju nad Wisłą z uwagą muszą śledzić przebieg trzech innych spotkań w Europie.

Reklama

Korzystne (dla nas) wyniki meczów Anglii z Austrią, Czech z Holandią czy Chorwacji ze Szwecją sprawią, że ostatnia potyczka grupowa podopiecznych Pawła Janasa będzie miała tylko prestiżowe znaczenie.

  • WARIANT 1 - ultraoptymistyczny

    Wyobraźmy to sobie chociaż przez chwilę... Sobota godzina 18:45-18:50. Kończy się mecz Anglii z Austrią w Manchesterze. Goście, którzy już po dramatycznym meczu w Chorzowie (Polacy wygrali 3:2 - przyp. red.) stracili swoje mundialowe szanse, niespodziewanie remisują, bądź sensacyjnie wygrywają.

    Takie rozstrzygnięcie sprawia, że podopiecznym Pawła Janasa nikt nie jest w stanie odebrać zwycięstwa w rywalizacji grupy 6! "Biało-czerwoni" pojadą więc walczyć na Old Trafford o ... np. lepszą pozycję w rankingu FIFA.

  • WARIANT 2 - optymistyczny

    Znów twardo stąpamy po ziemi... Anglicy łatwo wygrywają z Austrią, co akurat co najmniej 95 % piłkarskich kibiców w Polsce nie zdziwi. Wówczas w sobotni wieczór uwagę koncentrujemy na stadiony w Pradze i Zagrzebiu.

    Opcja 1 - całkiem realna

    W szlagierowym meczu grupy 1 Czechy podejmują na własnym stadionie Holandię. Nasi południowi sąsiedzi przegrali już w tych eliminacjach dwa mecze (wyjazdowe z Holandią i Rumunią) i jeśli myślą o bezpośrednim awansie (jako zwycięzcy grupy bądź wicelider) MUSZĄ WYGRAĆ!

    (Zobacz aktualną tabelę grupy 1)

    Bez Pavla Nedveda czy kontuzjowanych Jana Kollera i Milana Barosa nie będzie to proste zadanie. Tyle, że akurat selekcjoner Karel Bruckner ma godnych zastępców i to jest od lat dla czeskiej szkoły futbolu powód do dumy.

    Piłkarze i fani "biało-czerwonych", w tym przypadku, powinni porzucić "polityczną poprawność" oraz zmienić ... kolor garderoby kibica, trzymając kciuki za "pomarańczowych"!

    Podstawy do wiary w sukces Holendrów w Pradze są silne, a najlepszym na to dowodem jest aktualna forma gwiazd, które Marco van Basten będzie miał do dyspozycji. Rafael van der Vaart strzela dla HSV wspaniałe gole w Bundeslidze, w której status najlepszego snajpera broni przecież Roy Makaay. 21-letni Arjen Robben jest filarem ofensywy Chelsea, od Ruuda van Nistelrooya sir Alex Ferguson zaczyna ustalanie podstawowego składu Manchesteru United, Edgar Davids nadał nową jakość gry Tottenhamu Londyn, Clarence Seedorf wciąż jest kluczowym pomocnikiem Milanu, a z kolei Marc Van BommelGiovanni van Bronckhorst przekonali do siebie wymagających "socios" Barcelony.

    Jeśli więc wybrańcy Marco van Bastena wywalczą nad Wełtawą przynajmniej remis, wówczas ... 12 października wybrańcy Pawła Janasa pojadą zagrać na Old Trafford z Anglią o zwycięstwo w grupie i .... oczywiście o lepszą pozycję w rankingu FIFA.

    Czesi bowiem, jeśli nie wygrają w sobotę, nie prześcigną już Polaków w rywalizacji o jedno z dwóch miejsc w Europie premiowanych bezpośrednim awansem z pozycji wicelidera grupy...

    Opcja 2 - także możliwa

    W szlagierowym meczu grupy 8 Chorwacja podejmuje przed własną publicznością Szwecję. Brązowi medaliści MŚ 1998, po wstydliwym remisie na wyjeździe z Maltą (1:1), mają aktualnie punkt straty do ekipy "Trzech Koron".

    Jeśli Dado Prso i spółka myślą o zwycięstwie w tej grupie, meczu w Zagrzebiu NIE MOGĄ PRZEGRAĆ!

    (Zobacz aktualną tabelę grupy 8)

    Dla "biało-czerwonych" takie rozwiązanie byłoby akurat najkorzystniejsze. Warto wobec tego chociaż na ten jeden dzień zapomnieć o historycznym Potopie, czy też ostatnich "laniach", jakie sprawiali nam Skandynawowie w spotkaniach eliminacji ME i MŚ (kolejno 0:3, 0:1, 0:3 i 0:2) i tym razem kibicować "żółto-niebieskim".

    Ewentualne zwycięstwo Szwedów (Zlatan Ibrahimovic - życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!) sprawi, że Chorwaci będą mieć na koncie strat w tych eliminacjach 7 punktów i nie prześcigną już "Orłów" Janasa w rywalizacji o jedno z dwóch miejsc w Europie premiowanych bezpośrednim awansem z pozycji wicelidera grupy...

    Tak więc 12 października 'biało-czerwoni" pojadą bronić na Old Trafford pozycji lidera w grupie i oczywiście walczyć o lepsze miejsce w rankingu FIFA:)

  • WARIANT 3 - realistyczny

    Anglicy wygrywają z Austrią, Czesi pokonują Holandię, a Chorwaci zwyciężają Szwedów (należy pamiętać, że podopieczni Krancjara pokonali przecież ekipę "Trzech Koron" w Goeteborgu 1:0 - przyp. red.).

    Wówczas nie dajmy się zwariować i 12 października nie liczmy na przychylność innych zespołów (jak np. zwycięstwo Armenii na wyjeździe z Andorą...), bo trzeba będzie dopingować co sił "biało-czerwonych" w starciu z Anglikami w Manchesterze...

  • WARIANT 4 - pesymistyczny

    Nie chcemy o tym pisać!!!

    Reasumując Polacy będą świętować awans już w najbliższą sobotę, jeśli:

  • Anglia nie wygra z Austrią ("biało-czerwoni" zostaną zwycięzcami grupy)

  • Czechy nie wygrają z Holandią (bezpośredni awans z co najmniej drugiego miejsca w grupie)

  • Chorwacja przegra ze Szwecją (bezpośredni awans z co najmniej drugiego miejsca w grupie)

    Warto więc zachować czujność i przygotować szampana! Sobotnie świętowanie ułatwić nam mogą transmisje z najbardziej interesujących nas spotkań. Mecz Anglii z Austrią zobaczymy na antenie Canal + Sport (początek relacji o godzinie 16:30), a spotkania Czech z Holandią i Chorwacji ze Szwecją na antenie TVP2 (początek relacji o godzinie 20:10). Zapraszamy do wspólnych emocji!

    Rafał Dybiński

  • Dowiedz się więcej na temat: świętowanie | FIFA | remis | biało-czerwoni | biało | awans

    Reklama

    Najlepsze tematy

    Reklama

    Reklama

    Strona główna INTERIA.PL

    Polecamy

    Rekomendacje