Asy i Cieniasy piłkarskiej ekstraklasy

Runda jesienna już za nami. Ostatnią w tym roku kolejkę Orange Ekstraklasy najlepiej zapamiętają piłkarze, którzy zdobyli w niej co najmniej po dwa gole, a było ich w miniony weekend aż pięciu.

Dlatego też postanowiliśmy uczcić zakończenie tej fazy rozgrywek, przyznając dodatkowego Asa zamiast jednego Cieniasa. Niech piłkarze wiedzą, że mamy wielkie serca.

Reklama


ASY

Ensar Arifovic (Łódzki Klub Sportowy)

Piłkarz rodem z Sarajewa wspaniale uczcił zakończenie rundy jesiennej. Zdobył dwa gole, prowadząc Łódzki Klub Sportowy do zwycięstwa na własnym stadionie nad krakowską Wisłą 2:1.

Zasługi napastnika gospodarzy są tym większe, iż pokonał on Emiliana Dolhę, bodaj najlepszego bramkarza ostatnich miesięcy w Orange Ekstraklasie. Kto nie widział jeszcze tych goli (szczególnie drugiego zdobytego lobem), niech koniecznie to zrobi! Zapraszamy do naszego MAGAZYNU LIGOWEGO

Janusz Dziedzic (Arka Gdynia)

Hat-trick Dziedzica pozwolił Arce na pewną wygraną z płocką Wisłą (4:1). Dodatkowo piłkarz ekipy z Gdyni włączył się do wyścigu o koronę króla strzelców. Do liderujących w nim Radosława Matusiaka oraz Marcina Chmiesta traci tylko dwa trafienia.

Tylko jedna rzecz obniża nieco wartość jego sobotniego wyczynu - fakt, że trzy gole zaaplikował zdecydowanie najgorszej defensywie rundy jesiennej. Formacja obronna Wisły traciła średnio dwa gole w każdym spotkaniu...

Piotr Giza (Cracovia)

Strzelec dwóch goli w meczu z Widzewem i to goli dających zwycięstwo "Pasom" z pewnością zasługuje na wyróżnienie.

Piotr Giza jest liderem Cracovii i z tej roli wywiązuje się dobrze. To także dzięki niemu podopieczni Stefana Majewskiego mogą zaliczyć rundę jesienną do udanych. Mają przecież tyle samo punktów, co posiadający wielkomocarstwowe ambicje Lech.

Grzegorz Bartczak (Zagłębie Lubin)

Tę kandydaturę zgłosił nasz korespondent z Lubina, Łukasz Szajna. A oto jak ją motywuje:

"Może nie był specjalnie widoczny w trakcie sobotniego spotkania z Legią (Zagłębie wygrało 1:0 - przyp. red.) ale wykonał naprawdę kawał dobrej roboty i był naprawdę mocnym punktem lubińskiej defensywy. Grzegorz Bartczak za poprzednich trenerów miał problem ze "złapaniem" się na ławkę, ale od kiedy do Zagłębia przyszedł Czesław Michniewicz, ma niemalże pewne miejsce na prawej obronie i z meczu na mecz prezentuje się co raz lepiej".

CIENIASY

Jan Cios (Górnik Zabrze)

Szkoleniowiec Górnika Marek Motyka zganił wszystkich obrońców po przegranym przez jego podopiecznych meczu w Kielcach. Naszym zdaniem "palma pierwszeństwa" należy się jednak Janowi Ciosowi.

Defensor ekipy z Zabrza był najsłabszym zawodnikiem na murawie, a jego fatalny występ "ukoronował", w głupi sposób sprokurowany rzut karny w 52. minucie. To był ostateczny Cios dla Górnika.

Piłkarze Legii Warszawa

Panowie, za szybko zapadliście w zimowy sen! To prawda, że Zagłębie Lubin jest dobrą drużyną i ma spory potencjał, ale sami wiecie, że tego meczu można było co najmniej nie przegrać...

Końcówka spotkania pokazała, że jesteście równorzędnym - jeśli nie lepszym - zespołem. Stąd nasze pretensje i... Cienias.

Dowiedz się więcej na temat: Orange | Zagłębie | runda jesienna | gole | asy i cieniasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje