Asy i Cieniasy piłkarskiej ekstraklasy

Weekend w naszej ekstraklasie dostarczył kibicom mnóstwo emocji i dużo goli. Zarówno mecz Górnik - Legia, jak i Wisła - Groclin słusznie pełniły honory spotkań spinających w klamrę całą 7. kolejkę.

By podkreślić dobrą formę naszych ligowców, tym razem przyznaliśmy więcej Asów i mniej Cieniasów - także na zachętę.

Reklama

ASY

Stanko Svitlica (Legia Warszawa)

Serb przypomniał sobie jak strzela się bramki. Po kilku spotkaniach bez gola, Svitlica od spotkania w PP z Górnikiem, regularnie trafia do siatki rywali. W ligowym meczu w Zabrzu Stanko uratował remis Legii, strzelając bramkę na 2:2 w 92. minucie. Czyżby "lis pola karnego" znów przymierzał się do zdobycia korony króla strzelców?

Być może Serb w nagrodę za ważne bramki dostanie od stołecznych działaczy nowy kontrakt do podpisu? My tymczasem nagradzamy go Asem numer 1.

Maciej Żurawski (Wisła Kraków)

Kiedy drużyna po sześciu minutach przegrywa 0:2, trzeba mieć prawdziwy charakter wojownika, aby do końca pierwszej połowy doprowadzić do remisu. Żurawski nie zniechęcił się błędami obrońców Wisły i w swoim stylu dwa razy pokonał Mariusza Liberdę. "Żuraw" brał też udział przy zwycięskim golu dla Wisły, stąd można uznać, że było to najlepsze, ligowe spotkanie w wykonaniu napastnika krakowian w tym sezonie.

Jerzy Kasalik (trener Widzewa)

Widzew wygrał pierwszy mecz wyjazdowy w tym sezonie, więc warto przy tej okazji wyróżnić trenera łodzian. Jerzy Kasalik, decydując się na pracę przy Piłsudskiego, z pewnością nie wybrał łatwej posady.

Teraz szkoleniowiec doczekał się pierwszej nagrody, a Asa przyznajemy mu także za to, że wstrzymał się z planowaną przez siebie zmianą i w ten sposób pozwolił Matysowi zdobyć zwycięskiego gola.

Sylwester Czereszewski (Górnik Łęczna)

Czereszewski jest jak wino... Czas ucieka, lat coraz więcej, a "Czereś" wciąż zachwyca swoją grą na ligowych boiskach. W sobotnim meczu ze Świtem Sylwek strzelił zwycięską bramkę dla beniaminka, który nie zwalnia tempa w ligowych rozgrywkach. Zatrudnienie przez Górnika Czereszewskiego było strzałem w "10", bo to dobry piłkarz i od niego młodzi chłopcy z Łęcznej mogą się wiele nauczyć.

Paweł Kryszałowicz (Amica Wronki)

Skuteczność Kryszałowicza w naszej lidze zachwyca. Napastnik Amiki regularnie nęką bramkarzy i obrońców rywali, a przy tym jest bardzo skuteczny. Po siedmiu kolejkach "Kryszał" przewodzi z 6 golami w klasyfikacji strzelców. Trzeba trzymać kciuki, aby był równie skuteczny w meczu Węgry - Polska.

Jan Żurek (trener Dospelu Katowice)

Czarodziej? Magik? Cudotwórca? Jan Żurek już w drugim meczu z drużyną Dospelu Katowice wywalczył trzy punkty i to na bardzo gorącym terenie w Poznaniu. Można powiedzieć, że czego dotknie się Żurek zamienia się w złoto. Przecież ci sami piłkarze kilka tygodni temu odpadli z Pucharu UEFA przegrywając z Cementarnicą... Teraz katowiczanie grają futbol nie za piękny, ale skuteczny w obronie i ataku. Jan Żurek to jednak As nas Asy...

CIENIASY

Piotr Lech (Górnik Zabrze)

Długo zastanawialiśmy się nad kandydaturą bramkarza Górnika. Między wpuszczeniem pierwszej bramki (7. minuta), a drugiej (92. minuta) Piotr Lech bronił jak w transie. Łapał strzały z daleka i odbijał z bliska. Jednak w decydujących momentach zawiódł, zwłaszcza w końcówce spotkania z Legią. Lech tak niefortunnie odbił piłkę po mocnym strzale Sokołowskiego, że trafiła ona pod nogi Svitlicy, który wykonał egzekucję.

Mirosław Dragan (trener Górnika Polkowice)

- Jeżeli klasowa drużyna prowadzi różnicą dwóch goli, to takiej przewagi już nie wypuszcza - powiedział po przegranym 2:3 meczu z Widzewem trener polkowiczan Mirosław Dragan.

Szkoleniowiec ma oczywiście rację, twierdząc, że Górnik nie jest klasowym zespołem. Jednak to przecież w tym celu zatrudnia się trenera, by wymusił realizowanie założeń taktycznych i nie dopuszczał do takich, jak w sobotę, wpadek.

Lech Poznań

Piłkarze Lecha wygrali tylko jedno spotkanie w tym sezonie ekstraklasy. Ostatnia porażka z Dospelem była już piątym meczem, po którym dorobek punktowy "Kolejorza" nie powiększył się. Nie pomogła zmiana trenera, nie pomagają kibice, nie skutkuje straszenie karami finansowymi. Lech jak przegrywał, tak przegrywa. I cóż z tego, że w ładnym stylu, że mieli przewagę. Porażka jest porażką, a te w tym sezonie pokochały poznaniaków.

Miroslav Copijak (trener Świtu Nowy Dwór)

Nie zazdrościmy temu panu funkcji, którą sprawuje w Świcie, niemniej jednak każdy trener rozliczany jest z wyników, a te w przypadku ekipy z Nowego Dworu są złe.

Niepokoi także fakt, iż po przyzwoitym początku Świt spisuje się coraz gorzej, a przecież powinno być odwrotnie. Pamiętamy oczywiście o słabości kadrowej Świtu i dlatego Cieniasa przyznajemy nieco na wyrost.

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Wisła | mecz | bramki | asy i cieniasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama