Asy i Cieniasy piłkarskiej ekstraklasy

Druga wiosenna kolejka piłkarskiej ekstraklasy, podobnie jak inauguracyjna, przyniosła kilka niemal sensacyjnych rozstrzygnięć toteż nie brakowało kandydatów do tradycyjnego przez nas podsumowania.

Wydarzeniem 2. kolejki były domowe porażki Legii oraz Amiki, a także "tylko" remis Wisły Kraków na własnym stadionie ze Szczakowianką Jaworzno. Rozdzielając "Asy i Cieniasy" wzięliśmy również pod uwagę drugie wygrane Odry, Polonii oraz Groclinu.

Reklama

ASY

Jacek Ziarkowski (Odra Wodzisław)

W minionym sezonie strzelał jeszcze bramki dla drugoligowego Hetmana Zamość, a teraz pokazuje pełnię swoich umiejętności na boiskach ekstraklasy. Ziarkowski po odejściu Sibika i Rockiego staje się prawdziwym postrachem rywali drużyny z Wodzisławia. W dwóch wiosennych kolejkach zdobył trzy bramki i ma już na swym koncie 10 goli w tym sezonie. Wynik jak na debiutującego w ekstraklasie rzadko spotykany i tym godny pochwały. Prawdziwy As w tali Asów trenera Wieczorka.

Marcin Zając (Groclin Grodzisk)

Menadżer Groclinu, pani Joanna Drzymała zapowiadała, że odkryciem wiosny będzie były napastnik Widzewa. Tylko nieliczni brali te słowa na poważnie, bowiem w kadrze Groclinu roi się od bardziej cenionych i wartościowych piłkarzy, a w dodatku Zając nie był pewny miejsca w podstawowej jedenastce klubu z Grodziska. Występami przeciwko Pogoni i Legii udowodnił jednak trenerowi Kaczmarkowi, że zasługuje na grę w wyjściowym zestawieniu. Doskonale czyta grę, umie się odpowiednio ustawić i wykorzystać swoją szybkość. Groclin to więc nie tylko Rasiak, Niedzielan czy Moskała, ale przede wszystkim Marcin Zając!

Igor Gołaszewski (Polonia Warszawa)

Najbardziej doświadczony piłkarz, który pozostał na Konwiktorskiej wziął na siebie ciężar gry "Czarnych Koszul" i wychodzi mu to znakomicie! Gołaszewski sam strzelił Amice dwie bramki i przyczynił się do drugiego, wyjazdowego i sensacyjnego zwycięstwa Polonii, a przecież rywalami podopiecznych Krzysztofa Chrobaka nie byli przysłowiowi chłopcy do bicia, tylko silne kadrowo zespoły z Płocka i Wronek. Kapitan Polonii wspólnie z Marcinem Kusiem doskonale kierują defensywną grą "Czarnych Koszul" i powinno być to wzorem dla pozostałych drużyn ekstraklasy.

Piotr Reiss (Lech Poznań)

Długo czekano na dobry występ wychowanka Lecha po powrocie z gry w Bundeslidze. Reiss w spotkaniu w Ostrowcu dał wreszcie pokaz swoich nieprzeciętnych umiejętności, strzelił ważną wyrównującą bramkę, asystował przy trafieniu Gajtkowskiego i po jego akcjach Lechici groźnie kontrowali. Jeśli w spotkaniach z trudniejszymi rywalami Reiss zagra równie dobrze jak przeciwko KSZO, kibice w Poznaniu nie będą musieli martwić się o pozostanie swojej drużyny w ekstraklasie.

Moussa Yahaya (GKS Katowice)

Po niezbyt udanej przygodzie z Legią, Yahaya powrócił do Katowic i od razu odzyskał formę. Nigeryjczyk w ekwilibrystyczny sposób zdobył pierwszą bramkę i zainicjował akcję, po której Chifon przypieczętował zwycięstwo Dospelu nad Wisłą Płock. Na Bukowej był trudny do upilnowania i wreszcie zagrał z pożytkiem dla swojej drużyny. Jeśli będzie grał tak dalej szybko, zrekompensuje stratę Gajtkowskiego i klub z Katowic nie wypadnie z gry o najwyższe cele.

CIENIASY

Marcin Kuźba (Wisła Kraków)

Mając na koncie żółtą kratkę Marcin Kuźba odepchnął od siebie Kneżevica, która padł na ziemię jakby otrzymał cios od Mike'a Tysona. Nic nie usprawiedliwia zachowania Kuźby, nawet to, że był - jego zdaniem - trzymany za koszulkę. Tak doświadczony napastnik, nie powinien dać się sprowokować. Czerwona kartka, którą ujrzał znacznie osłabiła poczynania Wisły, która musiała zmienić ustawienie na boisku. Kuźba odpocznie przynajmniej dwa mecze i może przemyśli z pozytywnym skutkiem swoje głupie zachowanie.

Marek Jóźwiak (Legia Warszawa)

Wypowiedź obrońcy Legii przed kamerami Canal+ stawia go w roli głównego faworyta do miana "Cieniasa Sezonu". Nazwanie "chłopcami ze wsi" piłkarzy Groclinu nie przystoi kulturalnej osobie. Jóźwiak do kulturalnych nigdy nie należał, ale można było mieć nadzieję, że wraz z wiekiem zacznie nabierać ludzkich odruchów. Cóż, niektórzy są bardzo odporni na wiedzę...

Amica Wronki

Kompleks Warszawy? Czy raczej niska forma? Trudno po dwóch meczach (z Polonią i Legią) jednoznacznie oceniać postawę wronieckiej Amiki, ale zero punktów na początek rundy wiosennej nie wróży dobrze podopiecznym Mirosława Jabłońskiego. Wronczanie wciąż grają słabo w obronie, popełniają za wiele błędów i tracą głupie bramki. Przydałby się jakiś mocny wstrząs piłkarzom z Wronek, aby wyrwać ich z zimowego snu. Pobudka panowie piłkarze! Już liga gra!

Piłkarze Groclinu Grodzisk Wlkp.

W kulturalnym świecie gość w obcym domu zachowuje się przeważnie znacznie lepiej niż u siebie. Niektórzy piłkarze Groclinu poczuli się jednak w Warszawie tak pewnie, że po wygranym meczu obrażali domowników. Głupie i pseudo-kibicowskie przyśpiewki z trybun przeniosły się do szatni, co znacznie podnosi adrenalinę rywalom. Kolejny wyjazdowy mecz piłkarze z Grodziska rozegrają w niedzielę (w Zabrzu), ale do poduszki radzimy poczytać "ABC dobrego wychowania."

Krzysztof Zdunek (Łódź)

Arbiter meczu Wisła - Garbarnia naraził się działaczom i kibicom Wisły. Jego spóźnione i błędne decyzje doprowadzały do wybuchów złości na ławce rezerwowych Wisły. Naoczni obserwatorzy meczu zauważyli, że pan Zdunek reaguje na krzyk. Gdy upadający piłkarz głośno krzykną jego drużyna miała rzut wolny (lub karny). Zbyt dobry słuch i za słaby wzrok spowodowały nerwowe reakcje po obu stronach. A wystarczyłoby odwiedzić okulistę...

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Reiss | bramki | asy i cieniasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy