Artur Boruc nie czuje się winny

Artur Boruc spotkaniem z Austrią zadebiutował na Stadionie Śląskim. Mimo puszczenia dwóch bramek golkiper może uznać ten występ za udany.

- Najważniejsze, że udało nam się zdobyć trzy punkty i mamy pewny przynajmniej baraż. Nie czuję się jakoś szczególnie winny utraty bramek, szczególnie, że wygraliśmy. Teraz czekamy już na mecz z Walią - powiedział Boruc.

Reklama

- Ponieważ straciliśmy dwie bramki, to musiały być błędy, ale zostawmy ich analizę trenerowi, który na pewno nas z nich rozliczy. Przed kolejnym meczem musimy poprawić komunikację między sobą, bo nie wszystko co sobie podpowiadamy dochodzi - dodał bramkarz biało-czerwonych.

- Spotkania z Walią nie rozpatruję w kategoriach mojego pojedynku z Johnem Hartsonem (obaj grają w Celtiku - przyp. red.), a czy wiem jak go zatrzymać, to się okaże w środę. My się do tego spotkania przygotujemy najlepiej jak potrafimy - dodał.

Andrzej Łukaszewicz, Paweł Pieprzyca; Chorzów

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ z Chorzowa

Dowiedz się więcej na temat: winny | Artur Boruc | Boruc

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje