Arsenal po raz drugi ograł ManU!

Fantastyczny finisz pozwolił piłkarzom Arsenalu Londyn pokonać przed własną publicznością Manchester United 2:1 w elektryzującym cały futbolowy świat spotkaniu 24. kolejki angielskiej Premier League.

Mimo prestiżowego zwycięstwa, drugiego takiego w tym sezonie, podopieczni Arsena Wengera tracą do liderującej w tabeli ekipy Alexa Fergusona jeszcze 12 punktów...

Reklama

Spragnione rewanżu za jesienną porażkę 0:1 na Old Trafford, "Czerwone Diabły" od pierwszych minut wykazywały więcej ochoty do gry na Emirate Stadium, a znakomicie spisującą się defensywę gości, nie mogli sforsować umiejętnie blokowani Henry czy Adebayor. Tuż przed przerwą bliski szczęścia był Wayne Rooney, ale po jego świetnym uderzeniu z dystansu, Jensa Lehmanna uratowała poprzeczka.

Co nie udało się w pierwszej połowie, udało się osiem minut po przerwie. Patrick Evra znakomicie dośrodkował z lewego skrzydła w pole karne, gdzie na "długim słupku", niepilnowany Ronney, strzałem głową nie dał szans Lehmannowi.

Arsene Wenger doskonale zdawał sobie sprawę, że ewentualna porażka w tym meczu definitywnie przekreśliłaby marzenia "Kanonierów" o mistrzowskim tytule, toteż zaryzykował i wprowadził na murawę kolejnych dwóch napastników. Robbie van Persie zmienił Hleba, a Julio Baptista zastąpił Flamininiego i akcje gospodarzy od razu nabrały ożywienia.

Siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Emirate Stadium po raz pierwszy oszalało ze szczęścia. Po efektownej wymianie podań Fabregasa z Rosickym oraz dośrodkowaniu Czecha w pole karne, van Persie niemal skopiował to co wcześniej zrobił Rooney i Van der Sar musiał wyciągać piłkę z siatki.

To jednak nie był koniec emocji. Po tym jak zadowolony z remisu Alex Ferguson zdjął z murawy Cristiano Ronaldo, z piłką na prawym skrzydle pognał co sił Emmanuel Eboue i po jego kapitalnym dośrodkowaniu, Thierry Henry, w trzeciej minucie doliczonego czasu gry, strzałem głową z 6 metrów, całkowicie zgasił uśmiech z twarzy menedżera "Czerwonych Diabłów". W szeregach gości całe spotkanie na ławce rezerwowej spędził Tomasz Kuszczak.

Arsenal Londyn - Manchester United 2:1 (0:0)

Bramki: Van Persie (81), Henry (93) - Rooney (53). Widzów: 60 tysięcy.

Arsenal: Lehmann - Clichy, Senderos, Toure, Eboue (93' Hoyte) - Fabregas, Rosicky, Hleb (67' van Persie), Flamini (80' Baptista) - Adebayor, Henry

Manchester United: Van der Sar - Neville, Evra, Ferdinand, Vidic - Scholes, Carrick, Ronaldo (90' Heinze), Giggs - Larsson (81' Saha), Rooney

Zobacz wyniki 24. kolejki Premier Leaguetabelę

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | united | Premier League | Londyn | Manchester United | Manchester | henry

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje