Arsenal oszukany na Old Trafford!

Manchester United z wyraźną pomocą sędziego pokonał przed własną publicznością Arsenal Londyn 2:0 w szlagierowym spotkaniu 10. kolejki angielskiej Premier League.

Na Old Trafford niestety pierwszoplanową postacią meczu nie był żaden z piłkarzy, ale arbiter Mike Riley, który swoimi decyzjami mógł wytrącić z równowagi chyba nawet najbardziej obiektywnego obserwatora.

Reklama

68 tysięcy widzów mogło być w sumie usatysfakcjonowanych, bowiem "Czerwone Diabły" po golach Van Nistelrooya oraz Rooneya pokonały odwiecznych rywali, kończąc przy okazji wspaniałą serię "Kanonierów" na 49. kolejnych ligowych spotkaniach bez porażki. Wydarzenia na murawie na długo jednak pozostaną w pamięci wszystkich kibiców, zwłaszcza tych Arsenalu.

Jeszcze w pierwszej połowie Mike Riley powinien pokazać piłkarzom gospodarzy dwie czerwone kartki. Najpierw w 15. minucie wychodzącego na czystą pozycję Fredrika Ljungberga sfaulował Rio Ferdinand i arbiter zamiast wyrzucić z boiska reprezentanta Anglii ... upominał protestującego Szweda. Następnie w 33. minucie Ruud van Nistelrooy bezpardonowo zaatakował wyprostowaną nogą kolano Ashley'a Cole'a, ale Mike Riley nawet nie drgnął, jak boczny obrońca "The Gunners" zwijał się z bólu.

Siedem minut później Arsenal, mimo tych przeciwności losu, mógł objąć prowadzenie. Thierry Henry otrzymał kapitalne prostopadłe podanie od Brazylijczyka Edu, jednak pojedynek sam na sam z gwiazdorem reprezentacji Francji wygrał świetnie interweniujący Roy Caroll.

Po przerwie podopieczni Arsena Wengera kontrolowali sytuację na boisku, ale kwadrans przed końcem Mike Riley po raz trzeci zademonstrował swój sędziowski "kunszt". Wayne Rooney, mijając w polu karnym Sola Campbella, teatralnie upadł i ku zdumieniu piłkarzy Arsenalu arbiter wskazał na "wapno"!

Rzut karny pewnie wykorzystał Ruud van Nistelrooy, a już w doliczonym czasie gry, załamanych gości pogrążył Wayne Rooney, który wykorzystał doskonałe podanie Alaina Smitha. Po tym zwycięstwie podopieczni Alexa Fergusona awansowali na piątą pozycję w tabeli i tracą 8 punktów do liderujących nadal "Kanonierów". Tylko dwa "oczka" za plecami Arsenalu czai się Chelsea, która w sobotę pewnie pokonała u siebie Blackburn Rovers 4:0.

Zobacz wyniki 10. kolejki angielskiej Premier League oraz tabelę

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Premier League | sędzia | oszukany | Old Trafford

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama