Arsenal nie dał szans Liverpoolowi

Arsenal Londyn pokonał u siebie Liverpool FC 3:0 w spotkaniu kończącym 12. kolejkę angielskiej ekstraklasy piłkarskiej.

W tabeli Premier League prowadzi Manchester United (31 pkt), który o trzy punkty wyprzedza Chelsea, a o 10 "oczek" Arsenal, Aston Villę i Bolton. Zespół z Liverpoolu jest dziewiąty z 17 punktami na koncie.

Reklama

Na pięknym Emirates Stadium w północnej części stolicy Zjednoczonego Królestwa kibice gospodarzy mogli trzykrotnie podrywać się do góry po golach swoich ulubieńców.

Jeszcze przed przerwą na listę strzelców wpisał się Mathieu Flamini, a w 56. minucie niczym rasowy napastnik zachował się Kolo Toure. Zawodnik z Wybrzeża Kości Słoniowej w sytuacji sam na sam pewnie pokonał Jose Reinę.

Wynik meczu na 3:0 ustalił w 80. minucie William Gallas, który pewnym strzałem głową z kilku metrów umieścił piłkę w siatce. W tej sytuacji zupełnie zaspali obrońcy "The Reds", zostawiając gracza Arsenalu zupełnie nieobstawionego kilka metrów przed bramką.

Podopieczni Rafy Beniteza byli w niedzielę tylko tłem dla "Kanonierów", nie będąc praktycznie w stanie ani razu skutecznie zagrozić gospodarzom.

Zobacz WYNIKI oraz ZDOBYWCÓW GOLI w meczach 12. kolejki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje