Arogancki Ronaldo nie czuje się winny

Kapitan piłkarskiej reprezentacji Portugalii Cristiano Ronaldo nie czuje się odpowiedzialny za porażkę zespołu w meczu 1/8 finału z Hiszpanią 0-1. Zawodnik Realu Madryt, który w meczu nie zachwycił grą, dość obcesowo odpowiadał na pytania dziennikarzy.

"Wytłumaczenia? Rozmawiajcie z trenerem Carlosem Queirozem" - rzucił wściekły Ronaldo do dziennikarzy po spotkaniu z Hiszpanami.

Reklama

Trener współpracujący z reprezentacją Portugalii, były piłkarz Antonio Simoes uważa, że wypowiedź gwiazdy Realu nie była właściwa.

"Na kapitanie drużyny spoczywa dodatkowa odpowiedzialność. Jego wypowiedzi powinny być odpowiednie i stosowne do roli, jaką odgrywa w zespole. Jestem tym co się stało oburzony, sfrustrowany i zasmucony" - powiedział Simoes o zachowaniu Ronaldo.

Były kapitan Portugalii Luis Figo odmówił komentarza do zachowania swojego następcy. Podkreślił jednocześnie, że rola kapitana to coś więcej niż opaska na ramieniu.

"Uważam, że kapitan niezależnie od sytuacji, również w przypadku niepowodzenia, powinien bronić jedności grupy, jaką jest zespół, a w momentach szczególnie trudnych dawać kolegom przykład i wsparcie" - powiedział Figo.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: czuj | kapitan | winny | Cristiano Ronaldo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje