"Ameryka boi się piłki"

Po tym jak do Los Angeles zawitał bożyszcze tłumów, David Beckham, piłka nożna w USA stała się nieco bardziej popularna. Jednak: na jakim poziomie tak naprawdę stoi futbol za Oceanem? Odpowiada Ruud Gullit, legendarny piłkarz, a do niedawna trener Los Angeles Galaxy.

- Piłka nożna w USA stoi na całkiem niezłym poziomie. Pamiętajmy, że zawodnicy muszą bardzo dużo podróżować, grać mecze przy diametralnie różnych temperaturach i ciśnieniu. Gra się tam czasami wyjątkowo ciężko - wyjaśnia Gullit

Reklama

Były piłkarz między innymi Milanu dobrze wie, kto jest sprawcą futbolowego boomu w USA. - David Beckham w Stanach jest kimś więcej niż tylko piłkarzem - mówił - Myślę, że dzięki niemu ten sport nabiera tam na znaczeniu.

Mimo wszystko piłka nożna w USA nadal pozostaje w cieniu futbolu amerykańskiego albo koszykówki. Czy ta sytuacja może ulec zmianie? Gullit odpowiada: - Według mnie amerykańscy decydenci sportowi boją się piłki nożnej. Boją się tego, że ten sport jest na świecie tak bardzo popularny i że może w końcu stać się w USA bardziej popularny niż typowo amerykańskie sporty.

Czy to oznacza, że wkrótce piłkarska liga MLS będzie na świecie tak popularna jak jej koszykarskie czy hokejowe odpowiedniki - NBA i NHL? To raczej wątpliwe.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: USA | Los Angeles Galaxy | David Beckham | beckham | Los Angeles | piłka | piłka nożna | Ameryka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje