Aguirre: Nie mówiłem o duchach

Selekcjoner reprezentacji Meksyku Javier Aguirre nie ma lekkiego życia. Nie dość, że jego drużyna gra mało przekonująco w eliminacjach do mundialu i wcale nie jest takie pewne, że zobaczymy ją za rok w RPA, to na dodatek on sam często znajduje się pod ostrzałem mediów.

Ostatnio miały one pretekst do uprzykrzania mu życia, bowiem w meczu grupowym Złotego Pucharu CONCACAF przeciwko Panamie wdał się w przepychankę z zawodnikiem rywali i został ukarany odsunięciem od prowadzenia zespołu w trzech spotkaniach. Jednakże po ćwierćfinałowym pojedynku z Haiti wygranym 4:0 mógł nareszcie swobodnie odetchnąć.

Reklama

Jego podopieczni odnieśli zasłużone, wysokie zwycięstwo i teraz szykują się do półfinałowego boju z Kostaryką. Szkoleniowcowi Meksyku wypomniano na konferencji prasowej rzekomą wypowiedź o porównywaniu zawodników reprezentacji do duchów, którą on oficjalnie natychmiast zdementował.

- Nigdy nie mówiłem o żadnych duchach, raczej o braku porozumienia między pomocnikami, a napastnikami, nieumiejętności wykorzystania szans - komentował Aguirre. - Kiedyś to naprawimy. Dziś pokazaliśmy konsekwencję z tyłu i poważne dążenie do celu. Teraz zostały już tylko cztery zespoły i mamy nadzieję, że w czwartek pozbędziemy się wszelkich wątpliwości. Nie zrobiliśmy nic wyjątkowego - jedynie osiągnęliśmy zamierzony cel. Teraz będziemy myśleli tylko o Kostaryce, o nabraniu pewności w trakcie nadchodzących dni i o tym, by w naszej grze było jeszcze więcej pozytywów - podkreślał były trener Atletico Madryt.

Piłkarzem Meczu został wybrany napastnik Miguel Sabah, zdobywca 2 goli. Jego powołaniu do reprezentacji towarzyszyło wiele kontrowersji, które w nocy z niedzieli na poniedziałek sam zawodnik uciszył swoją postawą. Aguirre przyznał, iż jego praca z Meksykiem nie należy do łatwych.

- Nie będę komentował specyfiki pewnych piłkarzy - wyjaśnił. - Dzień, w którym wszyscy będą się zgadzać co do powołań będzie dniem, w którym skończy się dziennikarstwo. Nie znam dwóch takich samych trenerów, którzy ogłosiliby taką samą 22-osobową kadrę. Czy jestem pod presją? Widzicie presję, ponieważ tak interpretujecie wyraz mojej twarzy i mowę. To bardzo trudne nie odczuwać presji, gdy wszyscy na ciebie patrzą. To nie jest komfortowa sytuacja - przyznał szkoleniowiec półfinalisty Gold Cup 2009.

Meksyk Javiera Aguirre w czwartek zagra w Chicago o finał przeciwko Kostaryce.

ASInfo/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje