Żewłakow: Nie byłem winien straty dwóch goli

Obrońca Olympiakosu Pireus Michał Żewłakow przed meczem grupy D Ligi Mistrzów z Valencia CF mówił, że jego zespół stać na korzystny wynik. Valencia nie pozostawiła złudzeń rywalom wygrywając 4:2, a katem Olympiakosu był Fernando Morientes.

- Naprawdę mogliśmy pokusić się o korzystny rezultat, bo po pierwsze graliśmy przed własną publicznością, a po drugie to my otworzyliśmy wynik meczu - powiedział Żewłakow w "Przeglądzie Sportowym".

Reklama

- Nie byłem winien straty dwóch goli, bo rywale strzelali je po akcjach przeprowadzonych środkiem pola. Niestety, uraz uniemożliwił mi grę po przerwie - dodał reprezentant Polski.

Żewłakow doznał kontuzji pachwiny i jeszcze nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa w treningach.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Nie wiadomo | Valencia CF | Żewłakow

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje