Spoliczkowana Valencia

"Hekatomba na Mestalla", "Upokorzeni", "Spoliczkowani" - to tytuły hiszpańskich dzienników sportowych po klęsce Valencii z Interem 1:5 w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów.

Wszystkie dzienniki na stronie tytułowej umieściły zdjęcie, leżącego na murawie i zasłaniającego twarz, Santiago Canizaresa. Na Mestalla, tylko w drugiej połowie, bramkarza reprezentacji Hiszpanii pokonali kolejno Stankovic, Vieri, Van der Meyde, Adriano oraz Julio Cruz.

Reklama

"Mistrzowie Hiszpanii wystawieni na pośmiewisko" - alarmuje na wstępie najpopularniejszy dziennik "Marca". "Nic nie zapowiadało takiej klęski i to najbardziej boli kibiców Valencii. "Santi" ("święty") Canizares w cieniu Alberto Fonatany, jednego z bohaterów włoskiej drużyny. Interesujący mecz z fatalnym zakończeniem. Najbardziej niebezpieczny Adriano rzeczywiście siał strach w defensywnych szeregach naszego zespołu, który paradoksalnie nie grał najgorzej" - relacjonuje "Marca".

"Inter wygrał wysoko, bo nie zrobił tylu błędów co Valencia" - pisze z kolei na wstępie relacji korespondent dziennika "AS". "Dwie minuty wystarczyły, aby skomplikować dalsze losy mistrzów Hiszpanii w Lidze Mistrzów" - odnosi się "AS" do wydarzeń z początku drugiej połowy, kiedy to w niespełna 120 sekund Canizaresa zaskoczyli Stankovic oraz Vieri. "Okropności. Santiago Canizares nigdy w swoje karierze nie wpuścił aż pięciu goli. Wczoraj życie pokazało mu najgorszą twarz futbolu" - użala się "AS" nad losem bardzo lubianego w Hiszpanii bramkarza reprezentacji.

"Przy takim festiwalu strzeleckim swojej okazji nie przepuścił także Adriano, którego forma i umiejętności są imponujące" - chwali fantastyczną grę Brazyliczyka (gol i trzy asysty) stołeczny periodyk.

"Taki rezultat sprawia, że trener Ranieri musi się liczyć z pożegnaniem z Ligą Mistrzów już w fazie grupowej" - przestrzega z kolei kataloński "El Mundo Deportivo", który zwraca także uwagę, że przed rewanżem na San Siro, Valencię czekają również trudne ligowe spotkania z Realem i Atletico Madryt. "Przed meczem trenerzy Ranieri i Mancini zapewniali, że na Mestalla kibice nie zobaczą "cattenaccio". Ze strony Ranieriego były to nieszczęśliwe słowa, bowiem lepiej przygotowani do takiej taktyki piłkarze Interu "zaserwowali" Valencii upokarzającą porażkę" - relacjonuje korespondent "El Mundo Deportivo".

"Cała nadzieja pozostaje w nogach Vicente (nie zagrał z powodu drobnej kontuzji - przyp. red.). Z nim drużyna jest inna, bardziej odważna, żywiołowa i zdolna wygrać z każdym" - pisze na koniec kibicom Valencii słowa otuchy kataloński dziennik.

Zobacz wyniki, zdobywców goli oraz tabele Ligi Mistrzów

Dowiedz się więcej na temat: Valencia CF

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama