"PSV miał pecha"

- Potrafiliśmy stworzyć sobie sześć czy siedem doskonałych okazji bramkowych, grając przeciwko jednej z najlepszych linii defensywnych na świecie - powiedział Guus Hiddink, trener PSV Eindhoven, po pierwszym półfinałowym meczu Ligi Mistrzów, który we wtorek odbył się na San Siro w Mediolanie.

- W drugiej połowie kontrolowaliśmy grę, ale nie potrafiliśmy zdobyć gola, rywale byli bardziej wyrachowani pod bramką - stwierdził holenderski szkoleniowiec. AC Milan, po golach Andrija Szewczenki i Jona Dahla Tomassona, zwyciężył 2:0.

Reklama

- Porażka 0:1 dawałaby nam szanse w rewanżu, a strata dwóch bramek znacznie je redukuje. Nie znaczy to jednak, że już się poddajemy. Będziemy walczyć, jesteśmy to winni naszym kibicom - dodał Hiddink.

- Zagraliśmy bardzo dobrze w pierwszej połowie. Niestet, tego samego nie mogę powiedzieć o drugiej. Muszą przyznać, że dość szczęśliwie uzyskaliśmy bardzo korzystny rezultat (gol Duńczyka padł w 90. minucie - przyp. red.). PSV to dobra drużyna, we wtorek mieli po prostu pecha - stwierdził z kolei Carlo Ancelotti, opiekun "rosso-nerich".

Wynik spotkania otworzył Szewczenko, dla którego była to już szósta bramka w ósmym spotkaniu w tegorocznej Lidze Mistrzów. - Jestem bardzo szczęśliwy, ale i bardzo zmęczony. PSV był trudnym rywalem, jednak nasza taktyka się sprawdziła - dzięki kontratakom zdobyliśmy dwa gole - powiedział Ukrainiec.

Rewanż odbędzie się 4 maja w Eindhoven.

Dowiedz się więcej na temat: W.E. | Hiddink | Guus Hiddink

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje