-
-
Wtorek, 9 marca 2010 (20:44)
Niepotrzebny Fabregas, Arsenal na piątkę
Arsenal Londyn w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów rozgromił na Emirates Stadium FC Porto 5-0 zapewniając sobie awans do ćwierćfinału tych rozgrywek. W pierwszym spotkaniu "Smoki" wygrały 2-1.
ZOBACZ ZAPIS RELACJI NA ŻYWO Z TEGO MECZU
Gospodarzom, którzy przystąpili do wtorkowego meczu osłabieni brakiem Franceska Fabregasa i Williama Gallas, wystarczyło 10. minut, aby odrobić straty, a zrobili to po przepięknej akcji. Zaczął ją Manuel Almunia, tym razem Łukasz Fabiański tylko na ławce rezerwowych, dalekim wykopem. Andriej Arszawin zgrał piłkę głową do Samira Nasriego, a ten natychmiast zagrał prostopadłą piłkę w kierunku Rosjanina. Skrzydłowego "Kanonierów" co prawda uprzedził Jorge Fucile, ale wpadł przy tym w bramkarza Heltona, jednocześnie wykładając ją Nicklasowi Bedtnerowi, który nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce. Wszystko wspaniale, tylko że przy zagraniu Almunii, Arszawin był na pozycji spalonej...Po stracie bramki Porto próbowało zmienić układ sił w tym meczu, który zaczął się pod całkowite dyktando Arsenalu, ale zamiast tego, dostało drugi cios. Fucile wybijając piłkę z własnego przedpola podał ją wprost do Arszawina, który minął trzech rywali i wyłożył futbolówkę Bendtnerowi, a ten zaliczył drugie we wtorek trafienie.
W tym momencie Jesualdo Ferreira, trener Porto, musiał chyba sobie przypomnieć, że jego podopieczni przegrali sześć ostatnich meczów rozegranych w Londynie, bo tylko pokręcił głową.
A "Kanonierzy" mogli podwyższyć wynik meczu. Fatalnie jednak przestrzelił Arszawin po zagraniu Nasriego, a "główkę" Thomasa Vermaelena z trudem wybronił Helton.
Porto w drugiej połowie starało się zagrać odważniej niż w pierwszych 45 minutach. Dobrą zmianę dał Cristian Rodriguez. W 55. minucie rezerwowy dośrodkował w pole karne, a z pierwszej piłki uderzył Falcao. Almunia miał problemy z obroną tego strzału, ale jakoś sobie poradził. Sześć minut później po "główce" Rodrigueza piłkę przed linią bramkową zatrzymał Nasri, a potem złapał ją Almunia.
Gdy wydawało się, że Porto jest bliskie strzelenia gola, gospodarze wyprowadzili dwa nokautujące ciosy. W 63. minucie Nasri ośmieszył trzech obrońców rywali i z ostrego kąta nie dał szans Heltonowi. Trzy minuty później było już 4-0. Wszystko zaczęło się od rzutu rożnego dla... Porto. Bendtner wybił piłkę z własnego pola karnego, do której dopadł Arszawin przeprowadzając rajd i podając do Emmanuela Eboue. Ten minął Heltona i posłał futbolówkę do siatki.
"Smoki" dobił" Bendtner. Duńczyk, który rozpoczął strzelanie na Emirates Stadium, w pierwszej minucie doliczonego czasu gry wykorzystał rzut karny po faulu Fucile na Eboue. Po chwili sędzia zakończył mecz.
Arsenal Londyn - FC Porto 5-0 (2-0)
Bramki: Bendtner (10., 25., 90.+1, karny), Nasri (63.), Eboue (66.).
Artykuł pochodzi z kategorii: Liga Mistrzów
Zobacz również
-
Żaden z trzech startujących w czwartek rano Polaków nie zdołał przebrnąć eliminacji rozgrywanych w Debreczynie pływackich mistrzostw Europy. Na 100 m stylem dowolnym Filip Wypych był 28. -... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Wojciech Szczęsny to bramkarz dość ekscentryczny.... więcej
-
Mając za sobą traumatyczne doświadczenia Barcelona i... więcej
-
Libero Agata Sawicka i przyjmująca Joanna Frąckowiak... więcej
-
W czwartek do Korei Południowej wyleciała delegacja... więcej
-
Sami Khedira zapewnił, że celem Niemców na... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Motoryzacja
-
www.rmf24.pl
-
Fakty
-
dzikikraj
-
Facet
-
Polska Lokalna
-
Motoryzacja
-
Fakty
-
Motoryzacja
-
Motoryzacja
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
Facet
-
-
Narzędzia






Wasze komentarze (24)
Dodaj komentarzARSENAL!!!!!!!!!!!
~Kanonierzy!!! -
Zgłoś do usunięcia Link
To się nazywa futbol 5-0 Arsenal najlepszy!!!!!!!!! nie jakieś koguty czy smoki
??
~lorenz -
Zgłoś do usunięcia Link
"Zaczął ją Manuel Almunia, tym razem Łukasz Fabiański tylko na ławce rezerwowych, dalekim wykopem". Co Fabianskiego zaczał dalekim wykopem z łąwki rezerwowych? hahaha
Tylko ARSENAL
~kibic -
Zgłoś do usunięcia Link
Nie Barca,nie Real,nie MU,nie Chelsea TYLKO ARSENAL
TYLKO PORTO! FC PORTO!
~ulisses -
Zgłoś do usunięcia Link
TYLKO PORTO! FC PORTO!
Żadna Barcelona, żaden Real - to Arsenal gra
~gunn -
Zgłoś do usunięcia Link
NAJŁADNIEJSZY futbol w Europie!!!
Arsenal
~robert -
Zgłoś do usunięcia Link
milo sie ogladalo ich gre i jezeli bez najwazniejszych zawodnikow potrafa takk zagrac to gdy najlepsi wroca beda mieli duze szanse na LM:)
~mp -
Zgłoś do usunięcia Link
Super wynik, zważając na to, że zagrali bez najelpszego obrońcy, pomocnika i napastnika (Gallas, Fabregas i AvP).. Zobaczymy czy z tak młodym składem można wywalczyć choć jedno ważne trofeum w sezonie :]
Bałem się że przegrają
~olo -
Zgłoś do usunięcia Link
W końcu nie grały największe podpory- Fabiański i Fabregas...
Fajna Babcia za Bendtnerem
~Maxi -
Zgłoś do usunięcia Link
No No nawet Babcie lubia ogladac mecze;)
~nedved -
Zgłoś do usunięcia Link
GUNNERS FOR LIVE