Lęk przed Barceloną

Rozstrzygnięcia fazy grupowej obecnej edycji Ligi Mistrzów sprawiły, że w lutowych spotkaniach 1/8 finału los może ze sobą skojarzyć potęgi Serie A (Juventus, Inter, Milan) z czołowymi hiszpańskimi drużynami (Barcelona, Real).

Piłkarscy kibice na świecie oczywiście nie mieliby nic przeciwko takim atrakcyjnym konfrontacjom, co innego natomiast myślą piłkarze najsilniejszych włoskich klubów.

Reklama

"Jeśli miałbym wybierać, to wolałbym uniknąć Barcelonę - bowiem jej piłkarze znajdują się teraz w znakomitej formie - a także Real Madryt i Manchester United. Przede wszystkim jednak nie chcielibyśmy grać z katalońskim zespołem" - podkreślił na łamach dziennika "Marca" Alessandro Del Piero, napastnik Juventusu.

Zdanie Del Piero podziela pomocnik Interu Mediolan, Alvaro Recoba. "Pragnąłbym uniknąć w tej fazie rozgrywek gry z Barceloną, która z możliwych naszych rywali jest obecnie w najlepszej formie. Byłoby natomiast super, jeśli musielibyśmy przyjechać do Madrytu, bowiem Real nie jest obecnie tak silną drużyną jak w poprzednich latach" - wyznał na łamach "El Mundo Deportivo" Urugwajczyk.

Optymistyczny nastrój przed losowaniem panuje chyba tylko w obozie Barcelony. "Jeśli chcemy wygrać Champions League nie możemy bać się żadnego z rywali" - deklaruje Portugalczyk Deco, któremu wtóruje Xavi. "Jest wiele silnych drużyn i wszyscy chcą być najlepsi. Jakikolwiek rywal nam zostanie przydzielony, to mogą być trudne spotkania. Trzeba tylko grać "z głową" i będzie dobrze" - wyjaśnił Xavi.

Zobacz wyniki i tabele Ligi Mistrzów.

Dowiedz się więcej na temat: Real | lęk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje