Bramkarz Arsenalu Londyn Łukasz Fabiański, który we wtorkowym przegranym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Olympiakosowi Pireus 1-3, został zniesiony na noszach, ma tylko rozcięte kolano i będzie gotowy do gry przed kolejnym spotkaniem "Kanonierów".

Zdjęcie

Łukasz Fabiański /AFP
Łukasz Fabiański
/AFP
Do zdarzenia doszło w 25. minucie, kiedy rezerwowy zawodnik reprezentacji Polski zderzył się z napastnikiem rywali Rafikiem Djebbourem. Początkowo kontuzja wyglądała na groźną i 26-letni Fabiański na noszach opuścił murawę. Podopieczni Arsene'a Wengera przegrywali wówczas 0-1. Jego miejsce zajął Włoch Vito Mannone.

To był pierwszy występ 20-krotnego reprezentanta kraju w Lidze Mistrzów w tym sezonie. Francuski szkoleniowiec dał odpocząć podstawowym zawodnikom, m.in. bramkarzowi Wojciechowi Szczęsnemu, ponieważ Arsenal już wcześniej zapewnił sobie awans do 1/8 finału rozgrywek.

Gorzej wygląda sytuacje z Andre Santosem. - Doznał kontuzji stawu skokowego i wygląda, że nie będzie go przez jakiś czas. W ciągu dwóch, trzech tygodni do gry ma wrócić Kieran Gibbs, który może grac na pozycji Brazylijczyka - powiedział Wenger.

Reklama

- Mam jednak nadzieję, że przerwa Santosa nie potrwa długa, ale trudno mu będzie się wykurować na sobotni mecz z Evertonem - dodał.

Zobacz wyniki i tabelę grupy F Ligi Mistrzów

Artykuł pochodzi z kategorii: Liga Mistrzów

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • NHL: New Jersey Devils blisko wielkiego finału

    Hokeiści New Jersey Devils pokonali w Nowym Jorku ekipę Rangers 5-3 i objęli prowadzenie 3-2 w finałowej serii play off Konferencji Wschodniej ligi NHL. Do awansu do decydującej rywalizacji o... więcej