Kalu Uche: Mocno wierzę w awans

- Ja wierzę mocno w nasz awans. Wiem jednak, że będzie to bardzo trudne spotkanie. Prawdopodobnie Grecy rzucą się od pierwszej minuty do ataku i może być ciężko - powiedział w "Super Expressie" pomocnik Wisły Kraków Kalu Uche przed rewanżowym meczem trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Panathinaikosem Ateny.

- Nie możemy jednak ograniczać się do obrony, to byłaby zbyt niebezpieczna taktyka. Musimy atakować i strzelić gola. Wtedy w ich głowach będzie świtało, że muszą strzelić cztery. Mogą tego psychicznie nie wytrzymać - dodał Nigeryjczyk, który w Krakowie trafił do siatki Panathinaikosu.

Reklama

- Nie mogę niczego obiecać na sto procent. Mogę tylko zapewnić, że będziemy się starać, aby pomóc losowi. Pomoc opatrzności może być nam bardzo potrzebna. Na pewno we wtorek wieczorem spojrzę w kierunku nieba i poproszę, by czuwało nad Wisłą - stwierdził Uche.

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: awans | Kalu Uche

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje