Frankowski: Nieważne kto strzeli bramkę

Tomasz Frankowski był jednym z bohaterów pierwszego spotkania III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Zdobył bramkę, a przy dwóch kolejnych asystował. "Biała Gwiazda" pokonała Panathinikos Ateny 3:1.

- Drużyna liczy na moją dobrą grę i postaram się ich nie zawieść w rewanżu - powiedział "Franek". Spotkanie w Atenach odbędzie się we wtorek.

Reklama

- Alberto Malesani, trener Panathinaikosu Ateny, przed pierwszym spotkaniem, powiedział, że priorytetem dla jego drużyny będzie nie stracenie bramki w Krakowie, dla was w rewanżu priorytetem będzie chyba strzelenie bramki?

- Przede wszystkim nie stracenie.

- Pytałem o zdobycie gola, ponieważ największe szanse na to ma pan, gdyż ostatnio utrzymuje się w doskonałej formie, zarówno w lidze, jak i w reprezentacji.

- To już jest jednak przeszłość. Teraz koncentrujemy się na rewanżowym spotkaniu w Atenach. Powiem szczerze, ze jest mi absolutnie wszystko jedno, kto strzeli dla nas bramkę - czy to będzie Brożek, czy Kłos, czy Stolarczyk. Jak strzelimy będzie fajnie, jak nie stracimy, będzie jeszcze lepiej.

- Teraz macie największą szansę, aby w końcu awansować do Ligi Mistrzów?

- Biorąc pod uwagę poprzednie dwumecze i pierwsze ich spotkania, nie ulega to wątpliwości.

Paweł Pieprzyca, Kraków

Dowiedz się więcej na temat: Ateny | frankowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje