"Czerwony alarm" dla Rzymu

"Między świętem a strachem" - tak o przygotowaniach do środowego finału piłkarskiej Ligi Mistrzów w Rzymie między Barceloną a Manchesterem United pisze w poniedziałek dziennik "La Repubblica".

Gazeta podkreśla, że pracom organizacyjnym towarzyszą olbrzymie obawy o bezpieczeństwo w związku z przyjazdem dziesiątek tysięcy kibiców, w tym 5 tysięcy Anglików, nie mających biletów na mecz.

Reklama

Według zapowiedzi policji i władz znaczna część Wiecznego Miasta zostanie niemal całkowicie sparaliżowana, a wszędzie obowiązywać będą surowe środki bezpieczeństwa.

Już teraz, na dwa dni przed meczem, włoska stolica zaczyna przypominać twierdzę. Ogółem porządku ma pilnować 10 tysięcy funkcjonariuszy wszystkich formacji.

Rzymski dziennik wśród osobistości przybywających na finał LM wymienia króla Hiszpanii Juana Carlosa oraz premiera Jose Luisa Rodrigueza Zapatero. Zaś zespołowi z Manchesteru -odnotowuje - nie będzie kibicować szef rządu Gordon Brown, lecz minister sportu. Rodzinę królewską reprezentować będzie książę William. Na trybunie Stadionu Olimpijskiego zasiądzie także premier Włoch Silvio Berlusconi.

Przy włoskim ministerstwie spraw wewnętrznych już działa całodobowy sztab operacyjny, czuwający nad przebiegiem przygotowań. To będzie "najbardziej gorący" tydzień w Rzymie - zapowiada "La Repubblica" podkreślając, że chodzi nie tylko o rekordowe upały, które nękać mają miasto co najmniej do środy włącznie.

Od poniedziałku w stolicy już są brytyjscy policjanci, którzy mają pomóc włoskim kolegom w zapewnieniu porządku i bezpieczeństwa. We wtorek, zapewne ku zdumieniu wielu rzymian, rozpoczną oni patrolowanie całego miasta. Wspierać ich będą agenci Scotland Yardu i hiszpańskiej Guardia Civil.

To, czego można już być obecnie pewnym - podkreśla prasa - to gwarantowany chaos w środę; pozamykane ulice, wzmocnione patrole w najważniejszych punktach miasta, większa niż zwykle ochrona zabytków i najważniejszych miejsc odwiedzanych przez turystów, takich jak Panteon, Plac Hiszpański, Piazza Navona.

Kibice będą pilnowani od chwili przybycia do Rzymu. Wzmocniono ochronę obu rzymskich lotnisk - Fiumicino i przede wszystkim Ciampino, gdzie ma wylądować 150 samolotów z fanami obu drużyn. Przywiezie ich także 500 autokarów.

"Czerwony alarm" dla Rzymu zacznie obowiązywać we wtorek rano wraz z przybyciem pierwszych zorganizowanych grup kibiców z Manchesteru i Barcelony - dodaje "Corriere della Sera". Gazeta ta poinformowała także, że straż miejska w działania prewencyjne zaangażowała proboszcza parafii, położonej tuż koło stadionu. W kazaniu z ambony ksiądz mówił podczas niedzielnej mszy o utrudnieniach, z jakimi muszą liczyć się mieszkańcy okolicy i apelował o cierpliwość.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: dziennik | La Repubblica

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje