Chelsea rozbiła Atletico, zwycięstwo FC Porto

W spotkaniu trzeciej kolejki Ligi Mistrzów piłkarze Chelsea Londyn odnieśli trzecie zwycięstwo, pokonując na własnym stadionie Atletico Madryt 4:0. W drugim spotkaniu grupy D FC Porto pokonało APOEL Nikozja 2:1.

Gospodarze toczyli z hiszpańską ekipą wyrównany pojedynek do 40. minuty. Potem "The Blues" włączyli wyższy bieg i zadali szybko dwa ciosy, które ostudziły zapędy ekipy z Madrytu. W roli głównej wystąpił Salomon Kalou, który trafił do siatki dwa razy; tuż przed przerwą i parę minut po wznowieniu gry.

Reklama

W 41. minucie Frank Lampard podał na lewe skrzydło do Ashley Cole'a, ten dośrodkował w pole karne, a Kalou strzałem z kilku metrów posłał piłkę do siatki. Natomiast w 52. minucie w roli asystenta wystąpił Lampard, który wrzucił piłkę w pole karne z rzutu rożnego, a napastnik Chelsea strzałem głową podwyższył na 2:0.

Na niespełna 20 minut przed końcem Lampard przypieczętował dobry mecz wpisując się na listę strzelców. Michael Essien odegrał mu piłkę przed polem karnym, a etatowy reprezentant Anglii "wypalił" nie do obrony. W doliczonym czasie gry Atletico dobił Perea, strzelając samobójczą bramkę.

Chelsea Londyn - Atletico Madryt 4:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Kalou (41.), 2:0 Kalou (52.), 3:0 Lampard (69.), 4:0 Perea (90+1. - samobójcza).

Chelsea: Czech - Belletti, Ivanović, Terry, A.Cole (75. Malouda) - Kalou (73. Żirkow), Ballack, Essien, Lampard, Deco - Anelka (78. Sturridge).

Atletico: Sergio Asenjo - Ujfalusi, Perea, Alvaro Dominguez, Antonio Lopez - Forlan, Santana, Raul Garcia, Assuncao (54. Jurado), Simao (77. Reyes) - Aguero.

W drugim spotkaniu grupy D FC Porto gościło na własnym stadionie APOEL Nikozja. Polscy kibice ostrzyli sobie zęby na występ "Biało-czerwonych"; Kamila Kosowskiego i Marcina Żewłakowa.

Pierwszy z nich na boisku pojawił się już od pierwszej minuty, ale jeszcze przed przerwą opuścił plac gry z powodu kontuzji. Żewłakow, a także znany z gry w Wiśle Kraków Jean Paulista, cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.

Od 22. minuty goście z Cypru prowadzili po samobójczym trafieniu Alvaro Pereiry. Sygnał do odrabiania strat dał Portugalczykom Hulk, który w 33. minucie doprowadził do wyrównania.

Ten sam zawodnik 180 sekund po wznowieniu gry w drugiej połowie raz jeszcze pokonał bramkarza gości, tym razem pewnie egzekwując rzut karny.

FC Porto od 74. minuty grało w osłabieniu, po tym jak Mariano Gonzalez obejrzał czerwoną kartkę.

FC Porto - APOEL Nikozja 2:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Alvaro Pereira (22. - samobójcza), 1:1 Hulk (33.), 2:1 Hulk (48. - karny).

Porto: Helton - Fucile, Rolando, Bruno Alves, Alvaro Pereira - Mariano Gonzalez, Fernando, Raul Meireles (90+3-Cristian Sapunaru) - Hulk, Falcao (86-Ernesto Farias), Cristian Rodriguez (68-Fredy Guarin)

APOEL: Dionisios Chiotis - Marinos Satsias (77-Andreas Papathanasiou), Joost Broerse, Boban Grncarov, Marios Elia - Constantinos Charalambides, Chrysostomos Michail (60-Nectarios Alexandrou), Nuno Morais, Kamil Kosowski (38-Mario Breska) - Helio Pinto, Nenad Mirosavljevic

***

ZOBACZ ZAPIS RELACJI NA ŻYWO ZE ŚRODOWYCH SPOTKAŃ LIGI MISTRZÓW

CZYTAJ TAKŻE

Bordeaux - Bayern 2:1, Juventus - Maccabi Hajfa 1:0

Real Madryt - AC Milan 2:3, Zurich - Olympique Marsylia 0:1

Manchester zdobył Moskwę, remis w Wolfsburgu

Dowiedz się więcej na temat: APOEL Nikozja | Londyn | Real | Chelsea Londyn | Nikozja | Madryt | fc porto | Porto

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje