Busquets może zagrać w finale, Małecki ukarany przez Wisłę

UEFA nie ukarze Sergio Busquetsa za rzekome rasistowskie uwagi w kierunku Marcelo z Realu Madryt. Tak więc pomocnik FC Barcelona będzie mógł zagrać w finale Ligi Mistrzów.

"Sergio Busquets" może wystąpić 28 maja na Wembley" - poinformował kataloński klub na swojej stronie internetowej.

Reklama

"UEFA powiadamia Barcelonę, że odrzuciła skargę wniesioną przez Real Madryt" - oświadczyła Europejska Unia Piłkarska, wskazując na "brak mocnych i przekonywujących dowodów "przeciwko Busquetsowi.

Dochodzenie przez komisję dyscyplinarną UEFA zostało wszczęte po pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów na Santiago Bernabeu. Pomocnikowi Barcelony groziła kara nawet pięciu meczów dyskwalifikacji, ostatecznie klub przedstawił argumenty, że jego zawodnik nie nazwał rywala "małpą".

28 maja na Wembley przeciwnikiem Barcelony w finale Ligi Mistrzów będzie Manchester United.

***

Busquets nie został ukarany, ale nie zamyka to tematu. W niedzielę z podobną sytuacją mieliśmy bowiem do czynienia na polskim stadionie. Na początku derbów Krakowa doszło do starcia pomiędzy Patrykiem Małeckim z Wisły a Saidim Ntibazonkizą z Cracovii. Gdy obaj byli już na nogach zdenerwowany zawodnik gospodarzy nie przebierając w słowach rzucił do rywala długą wiązankę kończąc słowami, które można odczytać z ruchu warg następująco: - Co, sp... k... czar... j..., co pokazały kamery Canalu + przeprowadzającego transmisję z tego meczu.

Sławomir Stempniewski, ekspert sędziowski stacji, nie miał wątpliwości. Jeżeli arbiter to słyszał powinien usunąć wiślaka z boiska. Hubert Siejewicz jednak w żaden sposób nie zareagował.

Ostatecznie Wisła wygrała z Cracovią 1-0, a gola strzelił Maor Melikson po dośrodkowaniu Małeckiego z rzutu rożnego. Dzięki zwycięstwu "Biała Gwiazda" już teraz zapewniła sobie mistrzostwo Polski.

Jak informuje oficjalny serwis Wisły Małecki został wezwany przez zarządu klubu w celu wyjaśnienia tej sprawy. Po tej rozmowie klub wydał komunikat: "Piłkarz przyznał się do tego, że obraził zawodnika Cracovii, Saidiego Ntibazonkizę. Równocześnie podkreślił, że zdaje sobie sprawę z tego, iż takie zdarzenie nie powinno mieć miejsca. Zawodnik za pośrednictwem kapitana zespołu Cracovii, Arkadiusza Radomskiego, przeprosił Saidiego Ntibazonkizę. Patryk Małecki będzie również dążył do tego, aby osobiście spotkać się z piłkarzem Cracovii i jeszcze raz, w bezpośredniej rozmowie, przeprosić go za swoje zachowanie w trakcie niedzielnego meczu.

Wisła Kraków postanowiła ukarać Patryka Małeckiego za jego zachowanie dotkliwą karą finansową". Wysokości kary jednak nie ujawniono.

INTERIA.PL/AFP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje