Będzie powtórka meczu Celtic - Milan?

Władze Celtiku Glasgow zapowiedziały szczegółowe dochodzenie w sprawie incydentu do jakiego doszło w końcówce meczu Ligi Mistrzów z AC Milan (2:1). Bramkarz ekipy z Mediolanu Dida został uderzony przez kibica, który wtargnął na murawę.

Zdarzenie miało miejsce tuż po golu Scotta McDonalda w 90. minucie. Trudno jednoznacznie stwierdzić, jak mocno został Dida uderzony. Powtórki telewizyjne wykazały, że ręka kibica wylądowała w okolicy szyi Brazylijczyka.

Reklama

Jednak Dida natychmiast ruszył w pościg za intruzem, a dopiero kilkadziesiąt sekund później upadł na murawę. Golkiper obrońcy tytułu został na noszach zniesiony z boiska, a jego miejsce między słupkami zajął Kalac.

"Nie widziałem tego incydentu. Czekam na stanowisko delegata UEFA" - powiedział menedżer mistrza Szkocji Gordon Strachan.

Adriano Galliani z Milanu stwierdził, że jego klub nie będzie domagał się powtórzenia spotkania z powodu tego zdarzenia i Celtic nie ma powodow do obaw.

"Również nie widziałem całej tej sytuacji. Nie sądzę, żeby mecz został powtórzony. To zdarzenie nie miało wpływu na końcowy rezultat" - stwierdził trener Milanu Carlo Ancelotti.

Dochodzeni na pewno przeprowadzi UEFA i można przypuszczać, że Celtic nie ominą kary.

AFP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zdarzenie | powtórka | milan | Celtic

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama