-
-
Wtorek, 21 lutego (19:57)
1/8 finału LM: CSKA Moskwa - Real Madryt 1-1
CSKA Moskwa zremisował z Realem Madryt 1-1 w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Gospodarze wyrównującego gola strzelili w doliczonym czasie. Rewanż 14 marca na Santiago Bernabeu.
- Nie mogliśmy się przygotować na warunki, które nas czekają, więc musimy przyjąć odpowiednie podejście mentalne: musimy być silniejsi. Naszym celem jest wygrana albo bramkowy remis - powiedział przed meczem Jose Mourinho, trener "Królewskich".
Temperatura panująca we wtorkowy wieczór w Moskwie (mecz rozpoczął się o 21 czasu lokalnego), czyli minus pięć stopni Celsjusza, nie była jednak taka straszna, jak zapowiadano w hiszpańskich mediach (mówiono o kilkunastostopniowym mrozie). Sztuczna nawierzchnia stadionu Łużniki, także nie sprawiała wielkich kłopotów najlepszej drużynie fazy grupowej Ligi Mistrzów w tym sezonie - sześć wygranych tylko dwie stracone bramki.
Pierwsi zaatakowali jednak gospodarze. W siódmej minucie lewym skrzydłem przedarł się Gieorgij Szczennikow, który dośrodkował w pole karne, gdzie do strzału złożył się Ałan Dżagojew, ale nie trafił w bramkę.
Piłkarze CSKA nie przebierali w środkach, szczególnie Pontus Wermbloom, który debiutował w moskiewskim zespole. Ostrymi wejściami kolejno powalił na murawę Mesuta Oezila, Cristiano Ronaldo i Gonzalo Higuaina. Argentyńczyk na murawie pojawił się po kwadransie zmieniając Karima Benzemę, który doznał urazu przy oddawaniu strzału zza pola karnego.
W 19. minucie Real stworzył sobie okazję do objęcia prowadzenia. Po wymianie piłki przed polem karnym uderzenie Higuaina sparował Siergiej Czepczugow (zastępujący niedysponowanego kapitana Igora Akinfiejewa), a potem zdążył jeszcze obronić dobitkę Samiego Khediry.
Jedyna bramka pierwszej połowy padła w 28. minucie. Nieporozumienie braci Bierezuckich wykorzystał Higuain przejmując piłkę z boku pola karnego, ale wycofał ją do Fabio Coentrao. Portugalczyk dośrodkował w "16", gdzie Zoran Toszić za krótko wybił piłkę, Szczennikow nie dał rady zablokować strzału Ronaldo, a Czepczugow nie zdążył z interwencją.
CSKA z animuszem rozpoczął drugą połowę, ale to "Królewscy" stworzyli sobie dwie okazje bramkowe. Obie zmarnował Jose Callejon, który najpierw fatalnie przestrzelił z kilku metrów, uderzał z kąta, a następnie po ładnym minięciu dwóch rywali trafił w nogi Czepczugowa.
Gospodarze starali się zmienić niekorzystny rezultat, ale trudno im było wypracować sytuacje, dlatego liczyli głównie na indywidualne umiejętności swoich piłkarzy. Seydou Doumbia przegrywał jednak pojedynki z Pepe, a uderzenie nowego nabytku moskwian Ahmeda Musy w 63. minucie pewnie wyłapał Iker Casillas. Jeszcze przewrotką Hiszpana próbował zaskoczyć Dżagojew, ale chociaż trafił w piłkę, to sędzia odgwizdał za wysoko podniesioną nogę.
Potem swoje okazje miał Ronaldo. W 76. minucie po prostopadłym zagraniu Xabiego Alonso starał się minąć Czepczugowa i strzelić, ale bramkarz CSKA ramieniem sparował piłkę na rzutu rożny. Niespełna 10 minut później Portugalczyk przejął piłkę na linii pola karnego po interwencji jednego z obrońców, ale jego strzał przeleciał obok słupka.
Leonid Słucki wpuścił napastnika Tomasza Necida, stawiając wszystko na jedną kartę. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry piłkę w pole karne wrzucił Dżagojew, najpierw głową zgrał ją Wasilij Bierezucki, potem dograł jeszcze jego brat Aleksiej, by w końcu z kilku metrów do siatki trafił Wermbloom. Wielka radość gospodarzy i ukarana pasywność Realu, który czekał już na końcowy gwizdek sędziego. To pierwszy gol stracony przez drużyny Mourinho (również Chelsea i Inter) w Moskwie.
Artykuł pochodzi z kategorii: Liga Mistrzów
Zobacz również
-
W czwartek do Korei Południowej wyleciała delegacja Zakopanego. 27 maja w Gangwon rozpocznie się 48. Kongres Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, na którym zapadnie decyzja, gdzie w 2017... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Wojciech Szczęsny to bramkarz dość ekscentryczny.... więcej
-
Mając za sobą traumatyczne doświadczenia Barcelona i... więcej
-
Libero Agata Sawicka i przyjmująca Joanna Frąckowiak... więcej
-
W czwartek do Korei Południowej wyleciała delegacja... więcej
-
Sami Khedira zapewnił, że celem Niemców na... więcej
-
-
Dziś w Interia.pl
-
Motoryzacja
-
Motoryzacja
-
Polska Lokalna
-
Polska Lokalna
-
Euro 2012
-
Facet
-
www.rmf24.pl
-
Nowe technologie
-
Polska Lokalna
-
Rozrywka
-
Polska Lokalna
-
Polska Lokalna
-
Nowe technologie
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Facet
-
-
Narzędzia







Wasze komentarze (95)
Dodaj komentarz~Maiditista -
Zgłoś do usunięcia Link
NO CUSZ ZDARZA SIE, ALE NA BARABEUM KRULESCY SIE ODBUDUJOM I Z RUSKOM POTENGOM WYGRAJOM, HALLA MARDIT!
~Dzidzia -
Zgłoś do usunięcia Link
Jaki cudny i bogaty ten Chrystjano...
~fannn -
Zgłoś do usunięcia Link
He he Tylko BARCA:)))
~marco -
Zgłoś do usunięcia Link
Ronaldo zawalił sprawę, nie trafił do pustej bramki.. ale że to pupilek pajaca to winien jest sędzia i mróz..
~Zyga -
Zgłoś do usunięcia Link
Ruscy za późno załapali że nie ma się czego bać, może obudzą się w rewanżu i zrobią niespodziankę na bernabeum.
~darofcb -
Zgłoś do usunięcia Link
gol ronaldo po błędzie obrońcy (niestety), zobaczymy czy w rewanżu nie będzie niespodzianki
~real niszczy -
Zgłoś do usunięcia Link
real niszczy filozoficzne piękno piłki nożnej
~karolek -
Zgłoś do usunięcia Link
Coś cienko Real ale mam nadzieje że u siebie będzie lepiej
~królewski -
Zgłoś do usunięcia Link
CSKA poza akcjom bramkową nie pokazali niczego ciekawego.Ale postraszyli real i w Madrycie może byc ciekawy mecz
~b -
Zgłoś do usunięcia Link
niby nic, taki marny remis, ale cieszy!