"Nie podejdziemy do rywala na kolanach"

- Ameri Tbilisi to nie jest rywal, z którym pójdzie nam bardzo łatwo, ale z drugiej strony znamy swoją wartość i nie możemy podejść do meczu z Gruzinami na Kolanach - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" najlepszy piłkarz GKS-u Bełchatów Łukasz Garguła.

Reprezentacyjny pomocnik nie wesprze zespołu w jutrzejszym meczu. Nie jest jeszcze gotowy do gry po przebytej niedawno kontuzji. Jego rehalibitacja przebiega jednak na tyle szybko, że Garguła może zagrać już w rewanżowym meczu z Ameri!

Reklama

Garguła jest optymistą przed rywalizacją z Gruzinami. - Cieszy fakt, że w ostatnim sparingu ze Steauą Bukareszt (2:2) zaprezentowaliśmy się dobrze - podkreśla. - Oczywiście lepiej byłoby, gdybyśmy nie opadli w ostatnich minutach z sił.

- Nie ma co ukrywać, że kwestię awansu chcielibyśmy rozstrzygnąć już w pierwszym meczu - dodaje Garguła. - Wiadomo przecież, że w krajach takich jak Gruzja gra się ciężko, więc po co kusić los.

Łukasz nie kryje, że ciągle chodzą mu głowie myśli o zagranicznym transferze, ale jednocześnie nie zamierza robić nic na siłę. - Przecież Bełchatów gra fajnie w piłkę, reprezentuje Polskę w europejskich pucharach. Dlatego sportowo nic nie stracę, jeśli tu zostanę - wylicza plusy gry pod batutą Oresta Lenczyka.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kolana | Łukasz | Bełchatów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje