Głowacki: Czuję niedosyt

"Momentami pokazaliśmy kawałek dobrej piłki. Nie byliśmy drużyną słabszą od Feyenoordu. Ja nie mam zamiaru nikogo oceniać. To jest właśnie piękno sportu i nie zawsze wygrywa drużyna lepsza" - stwierdził po meczu w Rotterdamie Jakub Błaszczykowski.

"Szczęście uśmiechnęło się do Holendrów i trzeba pogratulować rywalom" - dodał najlepszy na murawie De Kuip piłkarz, który popisał się fantastyczną indywidualną akcją przy wyrównującym goleu Pawła Brożka.

Reklama

Rozgoryczenia nie ukrywał Arkadiusz Głowacki. "Czuję niedosyt, bo mieliśmy szansę na awans. Tym bardziej, że ostatnio nasza gra wyglądała lepiej. Kiedy Darek Dudka opuścił boisko stało się jasne, że Feyenoord wygra ten mecz. Trudno zgodzić się z opinią sędziego. Musimy ją jednak uszanować" - podsumował obrońca "Białej Gwiazdy".

W nieznacznie lepszym nastroju był Emilian Dolha. "Przegraliśmy dziś z wielkim zespołem, z drużyną z ogromnymi tradycjami. Feyenoord to w europejskim futbolu firma. Zagraliśmy kilka spotkań w Pucharze UEFA. To ważne" - podkreślił rumuński golkiper Wisły Kraków.

Zobacz WYNIKI i strzelców goli w środowych spotkaniach 5. kolejki fazy grupowej Pucharu UEFA

INTERIA.PL/wislakrakow.com
Dowiedz się więcej na temat: czuj | UEFA | Arkadiusz Głowacki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje