Dolha: Najważniejszy mecz w karierze

W środę późnym wieczorem okaże się, czy Wisła Kraków jako pierwszy polski zespół przejdzie fazę grupową Pucharu UEFA. Podopieczni Dragomira Okuki nie mogą przegrać w Rotterdamie z Feyenoordem, a awans do 1/16 finału tych rozgrywek stanie się faktem.

Wiele będzie zależało od postawy w bramce Wisły Emiliana Dolhy. - Nie tylko ode mnie, lecz od całego zespołu - powiedział rumuński golkiper w "Przeglądzie Sportowym".

Reklama

- Jeśli się uda osiągnąć korzystny wynik awansujemy. A jeśli nie, trzeba będzie uznać, że przegraliśmy z bardzo dobrym zespołem. Przecież Feyenoord trzy sezony temu wygrał Puchar UEFA - dodał Dolha.

- To najważniejszy mecz w mojej karierze. I myślę, że dla większości piłkarzy Wisły także. Mam nadzieję, że wykonam dobrą robotę - podkreślił Rumun, który ma kontrakt z Wisłą do 30 czerwca przyszłego roku.

- Jeśli pan Nawałka zaproponuje mi przedłużenie umowy, top mogę zostać tutaj nawet na dziesięć lat. Pokochałem to miasto i ten klub - stwierdził Dolha.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Wisła | UEFA | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje