Artur Jędrzejczyk wulgarnie skomentował odpadnięcie Legii z Szeriffem

Legia Warszawa skompromitowała się na piłkarskich salonach, najpierw odpadając z eliminacji Ligi Mistrzów, a wczoraj wypadając za burtę Ligi Europejskiej. Irytacji porażką w dwumeczu z Szeriffem Tyraspol (1-1, gol w Warszawie premiował rywali) nie krył Artur Jędrzejczyk, który w bardzo mocnych słowach skomentował porażkę.

Eliminacje Ligi Europejskiej - zobacz wyniki

Reklama

Sam Jędrzejczyk, który wrócił do Legii z gwiazdorskim kontraktem w Ekstraklasie, kreowany na jeden z filarów zespołu, od początku spisuje się znacznie poniżej oczekiwań.

Co rusz kolejni zawodnicy mistrza Polski nie wytrzymują ciśnienia, między innymi Maciej Dąbrowski (powiedział do dziennikarza: niech pan sam wyjdzie na boisko) oraz Michał Kucharczyk (narzekał na los piłkarza, który nie ma wolnych weekendów).

Teraz przyszedł czas na Jędrzejczyka, obrońcę zespołu. 29-latek wybuchnął po kompromitującym odpadnięciu Legii w 4. rundzie eliminacji do Ligi Europejskiej.

"Nie da się ochłonąć... Jest w...nie. My tam powinniśmy być. Nie oni. A jest na odwrót. To nie jest wytłumaczenie, że graliśmy w dziesięciu. To była drużyna z Mołdawii. A my w fazie grupowej graliśmy ostatnio co roku. To najbardziej wk...a. Musimy się podnieść" - mówił na gorąco "Jędza", a w dalszej części wypowiedzi był równie ostry.

"Wiem, że będą nas teraz j...ć - kibice, wszyscy... Ale to jest oczywiste. Od nas się wymaga. Sami powinniśmy od siebie wymagać. Powinniśmy przejść tę drużynę. Nie wiem, co powiedzieć... Może jutro będę mądrzejszy. To wk...a. Nie ma wytłumaczenia. Sami dobrze to wiecie..." - cytuje "Jędzę" oficjalna strona klubu.

Art

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje