Żurawski każe Celtikowi czekać!

Celtic Glasgow musi jeszcze tydzień poczekać, aby upewnić się, czy wygrał wyścig po najlepszego piłkarza polskiej ligi Macieja Żurawskiego.

Napastnik Wisły Kraków i jego agent Raymond Sparkes, obiecali działaczom Celtiku, że zdecydują o losie piłkarza w ciągu najbliższego tygodnia. Zatem kolejny serial transferowy z udziałem reprezentanta Polski trwa w najlepsze.

Reklama

- Rozmowy przebiegały dobrze, a szanse na przejście Maćka do Celtiku określam jako większe niż 50/50 - powiedział enigmatycznie Sparkes.

Żurawski w rozmowie brytyjskimi dziennikarzami przyznał, że musi skonsultować swój transfer z rodziną.

- Jestem zadowolony z prowadzonych rozmów, ale teraz wracam do Polski, aby skonsultować sprawy z rodziną. Myślę, że tu jeszcze wrócę - powiedział wiślak.

Optymizmem tryska również rzecznik klubu Celtic Park.

- Celtic prowadził rozmowy z Maciejem Żurawskim oraz z jego agentem. Nasz klub złożył ofertę piłkarzowi oraz Wiśle Kraków. Normalne jest, że takie negocjacje muszą trochę trwać. Celtic ma jednak nadzieję, że zostaną one pozytywnie zakończone - ogłosił rzecznik klubu.

Wisła za Żurawskiego żąda 3 milionów euro. Celtic jest podobno skłonny zapłacić tę sumę.

Dowiedz się więcej na temat: Michał Czekaj | Celtic Glasgow | Żurawski | Celtic

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje