Żałoba Wisły i Cracovii, Krzysztof Piszczek nie żyje!

Z najgłębszym smutkiem informujemy, że w sobotę nad ranem w Krakowie, w wieku 31 lat zmarł piłkarz, a także trener Krzysztof Piszczek. Wychowanek Skawinki najlepsze lata spędził w Wiśle i w Cracovii. Krzysztof przez kilka lat zmagał się z chorobą.

Krzysztof osierocił czteroletnią córeczkę Rozalię i dwumiesięcznego syna Krzysia.

Reklama

Krzysztof Piszczek wraz z trenerem Wojciechem Stawowym i całą grupą eks-wiślaków grających w Proszowiance, trafił do Cracovii w 2002 r. Rok później z "Pasami" świętował awans do II ligi. Miał być silnym punktem zespołu na zapleczu ekstraklasy, lecz doznał kontuzji barku. Okazało się, że bark zaatakował nowotwór. Z czasem lekarze wykryli, że ma on znamiona nowotworu złośliwego.

Lekarze sugerowali amputację ręki, ale Krzysztof nie chciał na to przystać. Chciał znaleźć inną metodę wyjścia z ciężkiej choroby. Walka z nowotworem kosztowała go masę cierpienia, wyrzeczeń, nie wspominając już o wydatkach, które w takim momencie, gdy gra toczy się o najwyższą stawkę - życie, schodzą na plan dalszy. Operacja ścigała operację, wyjazd zagranicę ścigał następny, do innej kliniki. Krzyś szukał ratunku w Chinach, u najlepszych specjalistów Państwa Środka (po tej konsultacji okazało się, że prawica Krzysztofa musi być jednak amputowana, zabiegu dokonano w Krakowie). Później, w grudniu 2008 r. leczono go w Niemczech, w Monachium, a ostatnio w Finlandii. Choć rękę obcięto, rak przerzucił się na płuca. Krzysztof miał problemy z oddychaniem.

Był utalentowanym piłkarzem, zdolnym trenerem. Przede wszystkim był jednak dobrym człowiekiem.

Jeszcze niespełna rok temu przyszedł na stadion Wisły, by obejrzeć rywalizację z Tottenhamem. Witał się z każdym serdecznie lewą ręką, bo prawą od dawna już nie mógł ściskać nikogo. Miałem przyjemność wysłuchać jego fachowych uwag na temat taktyki obu zespołów, gdy spotkaliśmy się po meczu w CK Browarze.

Piłkarze i kibice obu klubów pomagali mu zdobywać środki na leczenie. Przyjaciel Krzysztofa, jak on eks-wiślak, eks-cracoviak, obecnie piłkarz Polonii Warszawa - Łukasz Skrzyński w grudniu zeszłego roku zorganizował turniej w Skawinie pod hasłem "Nikt nie wygrywa sam". Swą obecnością uświetnili go m.in. przyjaciele Krzysztofa z boiska: Piotr Giza, Marcin Bojarski, Dariusz Pawlusiński, Paweł Nowak, Krzysztof Radwański, Tomasz Rząsa, Dariusz Kłus, Sławomir Olszewski, Arkadiusz Baran, Marcin Cabaj, Wojciech Ankowski, Tomasz Wacek, Michał Świstak, Tomasz Księżyc, Łukasz Paluch, ArkadiuszŁukasz Kubikowie, a także byłe gwiazdy Wisły: Kazimierz Kmiecik, Tomasz Frankowski, Artur Sarnat, Mirosław Szymkowiak, Bogdan Zając.

- Miałem przyjemność prowadzić Krzysia Piszczka przez wiele lat. Przeżyliśmy wspólnie wiele wspaniałych chwil, jak choćby awans do II ligi z Cracovią. To była materiał na naprawdę świetnego piłkarzem przyjemność prowadzić Krzysia Piszczka przez wiele lat, razem przeżyliśmy wiele wspaniałych chwil jak choćby awans Cracovii do II ligi. To dla mnie był naprawdę materiał na świetnego piłkarza. Szkoda, że choroba uniemożliwiła mu dalszy rozwój piłkarski, bo uważam, że Krzysiu zrobiłby wielką karierę piłkarską. Jestem przekonany, że zrobi taką karierę jako trener, bo wiem, że to zawsze było jego wielkie marzenie - mówi serwisowi "Terazpasy.pl" trener Wojciech Stawowy.

Specjalnie z okazji tego turnieju jednodniowy pokój, czy też pakt o nieagresji zawarli zwaśnieni fani Wisły i Cracovii. Jeszcze miesiąc temu dla Krzysztofa zaprzyjaźnione Sandecja z Cracovią zagrały sparing. Na każdym kroku środowisko "Białej Gwiazdy" i "Pasów" pokazywały, że są razem z Krzysztofem i jego bliskimi. Niech tak zostanie.

Chorobie nie poddawał się do końca. Gdy już nie mógł grać w piłkę, wziął się za trenerkę. Był drugim trenerem Kmity Zabierzów, a ostatnio LKS Mogilany.

Krzysztof Piszczek nie chciał uchodzić za cierpiętnika. Wolał w spokoju po cichu nieść swój krzyż. Gdy na wiosnę chcieliśmy zrobić opowieść o nim, o sportowcu, któremu u szczytu kariery rak zgasił reflektory, odmówił wysłanniczce INTERIA.PL: "Niech się pani nie gniewa, ale nie chcę zajmować swoją osobą internautów".

Żegnaj Krzychu, wierzymy, że Tam, w lepszym świecie bez nowotworów znajdziesz pełnię szczęścia i ludzi, którzy tak jak Ty znają się na futbolu i mogą o nim bez końca rozmawiać.

Rodzinie i najbliższym składamy wyrazy współczucia.

Serwis Sport INTERIA.PL

Krzysztof Piszczek

Urodzony: 29 lipca 1978 r. w Skawinie

Zmarł: 22 sierpnia 2009 r. w Krakowie

Kariera piłkarska: Skawinka, Wisła Kraków, Odra/Varta Namysłów, Korona Kielce, Górnik Łęczna, Proszowianka, Cracovia.

Kariera trenerska: Kmita Zabierzów, LKS Mogilany.

Czytaj też:

Cracovia z Sandecją zagrały dla Krzysztofa Piszczka

Cracovia i Wisła w turnieju dla Krzysztofa Piszczkaa

Dowiedz się więcej na temat: zmarły | Kraków | awans | sport | Łukasz | przyjemność | Życie | Cracovia | żałoba | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje