Wisła straciła Zieńczuka

W kolejnym meczu z Polonią Bytom zagramy nie tylko bez Clebera, ale i bez Marka Zieńczuka, który będzie pauzował za żółte kartki. Na dodatek pięciu naszych piłkarzy będzie świeżo po meczach reprezentacji - powiedział trener Wisły Maciej Skorża po remisie z Odrą Wodzisław.

- Biorąc pod uwagę wynik 0:0, czuję rozczarowanie. Mam zastrzeżenia co do skuteczności, ale poza tym robiliśmy, co mogliśmy. Stworzyliśmy chyba najwięcej sytuacji w tej rundzie, ale nic nie chciało wpaść do bramki, Stachowiak bronił niesamowicie - analizował Skorża. - To jest sport, czasem tak bywa, że piłka nie chce wpaść do bramki.

Reklama

- Przykro mi, że nie potrafiliśmy wprawić naszych kibiców przed świętami w dobry nastrój. Będziemy szukać zwycięstw w następnych meczach - zadeklarował Skorża.

Zapytany o to, dlaczego jego podopieczni rzucili się agresywnie na sędziego liniowego, gdy ten doradził głównemu pokazać czerwoną kartkę Cleberowi, trener "Białej Gwiazdy" odpowiedział: - Ja już przeprosiłem sędziego liniowego, bo przyznam, że nerwy mi puściły. Jeszcze nie widziałem powtórki, ale z mojej perspektywy wyglądało to tak, że Cleber czysto wybił piłkę i nie powinien dostać kartki. Tak samo wydawało się naszym piłkarzom i im też puściły nerwy. Moi zawodnicy czuli się pokrzywdzeni. Nie jest naszą intencją wywieranie wpływu, czy presji na sędziego.

Skorża tłumaczył też, dlaczego reprezentant Polski Dariusz Dudka zaczął mecz na ławce. - Darek zaczął na ławce, bo jest świeżo po kontuzji, a ja nie chciałem ryzykować zbyt wielkich obciążeń meczowych dla niego, bo przecież już w środę zagra w reprezentacji przeciw USA - mówił trener.

Michał Białoński, Kraków

Dowiedz się więcej na temat: Marek Zieńczuk | kartki | Maciej Skorża | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje