Wisła nie złożyła broni

W ten weekend nie poznamy piłkarskiego mistrza Polski sezonu 2005/06. Zadecydowało o tym piątkowe zwycięstwo wicelidera Wisły Kraków z Amiką Wronki 1:0 w 27. kolejce Orange Ekstraklasy.

Wygraną ekipie prowadzonej przez Dana Petrescu i przedłużenie nadziei na obronę tytułu zapewnił Paweł Brożek.

Reklama

Mecz we Wronkach był ważny dla obu zespołów. Goście ciągle wierzą, że nie stracili wszystkich szans na mistrzostwo Polski, a Amica walczy o grę w europejskich pucharach. W piątek bardziej zdeterminowani byli krakowianie.

Jedyna bramka tego spotkania padła w 43. minucie. Rajd prawą stroną przeprowadził Jakub Błaszczykowski, podał na środek do Marka Zieńczuka, ten przerzucił piłkę do Pawła Kryszałowicza, który wyłożył ją Pawłowi Brożkowi. Napastnik Wisły bez problemu umieścił piłkę w siatce.

W zespole gości zadebiutował w piątek Mariusz Pawełek, który zastąpił w bramce kontuzjowanego Radosława Majdana. Spisał się on dobrze, choć nie miał zbyt wiele pracy. Jedyną naprawdę groźną sytuację wybronił w 63. minucie, kiedy instynktownie odbił strzał Jacka Dembińskiego.

Teraz w obozie "Białej Gwiazdy" muszą liczyć na potknięcie Legii, która w sobotę zagra w Kielcach z Kolporterem Koroną. Jeśli warszawianie wygrają ich przewaga nad Wisłą nadal będzie wynosiła siedem punktów, a do końca sezonu pozostaną tylko trzy kolejki.

Zobacz opis meczu Amica - Wisła

Dowiedz się więcej na temat: Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje