Wisła i jej rezerwacja "first minute"

Czy Maciej Skorża w tym sezonie również dokonał rezerwacji "first minute" mistrzostwa Polski dla Wisły Kraków? Wszystko wskazuje na to, że tak. Zaledwie po czterech kolejkach jego ekipa zdystansowała najgroźniejszych rywali Legię (na pięć punktów) i Lecha (na sześć "oczek")!

Po czwartej, ciekawej i jakże nieprzewidywalnej (zwłaszcza Cracovia - Lech i Odra - Legia) kolejce nasunęło mi się kilka wniosków. Oto one:

Reklama

Arka - Wisła

Oglądając w akcji "Białą Gwiazdę" czuję się, jak na koncercie New Model Army. Chłopaki grają szybko, energetycznie, z pomysłem - właśnie tak jak trzeba. Przy takim graniu nigdzie ci się nie spieszy.

Podopieczni Skorży pewnie zmierzają po trzeci z rzędu tytuł mistrzowski. Pytanie tylko, jak zareagują na ewentualne odejście Pawła Brożka. Jeśli w ten sam sposób, co na wiosnę (na kontuzję "Brozia"), konkurencji pozostanie tylko walka o wicemistrzostwo kraju.

Arka z Dariuszem Pasieką nie będzie chłopcem do bicia. Pocieszę ją tak: jako jedyna jak na razie nie pozwoliła Wiśle strzelić bramki, a straciła tylko jedną. Chcieliby taki wynik po zderzeniu z "Białą Gwiazdą" mieć w Lubinie, Chorzowie, czy Bełchatowie.

Cracovia - Lech

Wykład na temat: jaką siłę może mieć trenerska magia Oresta Lenczyka i jak szybko można wkomponować do składu pozyskanego dwa dni przed meczem napastnika, który futbolu przez duże "f" nie uprawiał od dwóch lat, a ostatnio siedział na ławce pierwszoligowego Widzewa.

Kibicom "Craxy", którzy uznają, że skoro na Legii i Lechu Lenczyk ugrał cztery "oczka", to teraz będzie "golił" średniaków (np. Koronę Kielce), dla schłodzenia głowy polecamy wizytę na lodowisku (o ile tylko jest już zamrożone) i łyk zimnej niegazowanej. Przed Orestem i jego załogą masa ciężkiej pracy.

Trener Lecha, Jacek Zieliński nie może się pocieszać tym, że sędzia nie podyktował jego ekipie dwóch rzutów karnych, bo Lech ma na tyle silniejszą paczkę od "Pasów", że powinien sobie radzić i bez "jedenastek".

Fani "Kolejorza" będą musieli odkurzyć transparent: "Idziemy na majstra. Wężykiem, wężykiem."

Zamiast rozpędzonej, rozjeżdżającej rywali poznańska lokomotywa zrobiła się taka jak w oryginale, u Tuwima: "Ciężka, ogromna i pot z niej spływa - tłusta oliwa".

Zagłębie - Ruch

Dyrektor sportowy Zagłębia - Jakub Jarosz przekonywał mnie po porażce z Wisłą: - To nie tak, że trener Lesiak jest słaby. Graliśmy po prostu z wicemistrzem i mistrzem Polski. Poza tym drużyna musi się przyzwyczaić do wyższego poziomu, od którego odwykła, grając w 1. lidze.

Nie dałem się przekonać i zostałem przy swoim: pozbycie się Oresta "Mało perspektywicznego" Lenczyka , dla mnie było błędem.

Wcale nie czuję się dobrze z tym, że moje jest na wierzchu. Wolałbym, aby "Miedziowi" z pięknym stadionem, niemałym budżetem, sporą grupą wiernych i świetnie dopingujących kibiców grali chociaż w środku tabeli, a nie pikowali z powrotem na zaplecze ekstraklasy.

Bełchatów - Piast

PGE/GKS tęskni za kontuzjowanym Nowakiem. Oprócz tego filigranowego napastnika nikt nie potrafi strzelać bramek.

Piast okrzepł i nie jest już drużyną z mentalnością beniaminka: u siebie agresywni, a na wyjeździe trusie. Trener Dariusz Fornalak stawia na młodych (np. Daniel Iwan), a ci się nie oszczędzają.

Piłkarze z Bełchatowa swą postawą odstraszają resztkę kibiców od przychodzenia na stadion. Walczy tylko ich trener Rafał Ulatowski. Oto jego odezwa do dziennikarzy: "Możecie sobie pisać, co wam tylko przyjdzie do głowy, ale ja się nie poddam, będę na dobre i złe z drużyną".

Polonia Bytom - Korona Kielce

Edson o wiele gorzej mówi po polsku niż Edi, a w każdym razie naszego języka nie rozumie. Jak inaczej wytłumaczyć jego zachowanie przy golu dla bytomian, gdy zostawił na radar o dużym zasięgu Podstawka?

Marek Motyka znowu dostaje od życia lekcję pokory. Po wygranej z Polonią Warszawa, przed starciem z Lechem pozwolił sobie na żart, jak to jadąc tramwajem wykolei poznańską lokomotywę. Efekt jest taki, że "Marcyś" w trzech kolejnych meczach nie zdobył punktu, ani bramki.

Jagiellonia - Śląsk

Czy sędzia wypaczył wynik meczu? Przy stanie 1-0 Dudek był faulowany, Śląsk powinien dostać karnego. "Jaga" i tak imponuje. Jej kibice powinni wysłać podziękowanie do Wydziały Dyscypliny PZPN, który - odejmując białostoczanom 10 pkt - skutecznie zmobilizował ekipę Michała Probierza.

Polonia Warszawa - Lechia Gdańsk

Widmo Franza Smudy przestało grozić piłkarzom "Czarnych Koszul" i od razu przegrali u siebie z przeciętną kadrowo Lechią.

Prezes Wojciechowski, prowadząc klub, powinien myśleć w nieco dalszej perspektywie, niż "z meczu na mecz". Wymyślił sobie, że wielką Polonię będzie budował Smuda. Trener Grembocki wygrał jednak dwa mecze, w tym jeden trudny (z Lechem). Czy była to już podstawa do zmiany strategii? Czy tak zarządzana Polonia jest dobrym klubem dla tej klasy trenera, co Smuda?

Odra - Legia

Skuteczność warszawian jest tak przebojowa, jak melodia magazynu TVP "Szybka piłka".

W Wodzisławiu legioniści pod bramką rywala zorganizowali sobie obchody rocznicy zwycięstwa nad Sowietami z sierpnia 1920 r. I strzelali na wiwat (zwycięstwo armii Piłsudskiego salwami w powietrze uczcili m.in. Szałachowski, Mięciel, Giza, Smoliński, Borysiuk).

W ekipie "Wojskowych" nie wszystkim się chce, tak jak Rybusowi. Jeśli już komuś się chce, to najczęściej nie potrafi. Umiejętności spore ma Roger, lecz on już kompletnie nie ma ochoty, na dodatek z klubem mu coraz bardziej nie po drodze (spór na tle kontraktu).

Na koniec pytanie: gdzie oni są? Ci wszyscy, którzy chcieli zwalniać Wieczorka?

Czytaj także:

ARKA GDYNIA - WISŁA KRAKÓW 0:1

ZAGŁĘBIE LUBIN - RUCH CHORZÓW 0:1

GKS BEŁCHATÓW - PIAST GLIWICE 0:1

POLONIA BYTOM - KORONA KIELCE 1:0

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - ŚLĄSK WROCŁAW 2:0

POLONIA WARSZAWA - LECHIA GDAŃSK 0:1

CRACOVIA - LECH POZNAŃ 1:0

ODRA WODZISŁAW - LEGIA WARSZAWA 1:0

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje