Tytuł po derbach? Czemu nie!

Na sześć kolejek przed końcem sezonu Wisła Kraków o 14 punktów wyprzedza drugą w tabeli Legię Warszawa. Pod Wawelem po cichu odliczają już dni do koronacji.

Podopieczni Macieja Skorży zrobili kolejny krok w stronę tytułu wygrywając w sobotę z Ruchem Chorzów 2:0 dzięki trafieniom Pawła Brożka i Tomasza Jirsaka. Ten pierwszy z 16 golami na koncie otwiera klasyfikację najlepszych strzelców ligi. Po dwie bramki mniej zaliczyli Takesure Chinyama, Adrian Sikora i kolega klubowy Brożka; Marek Zieńczuk.

Reklama

Interia.pl: Paweł Brożek odskoczył w klasyfikacji strzelców, ale chyba to Pana nie martwi?

Marek Zieńczuk, pomocnik Wisły Kraków: - Nie, absolutnie. Cieszymy się przede wszystkim z trzech punktów. Powiększyliśmy przewagę nad rywalami i na pewno zrobiliśmy duży krok do sięgnięcia po tytuł. Wiem, że wszyscy już nas ukoronowali, ale dopóki piłka w grze to nie patrzymy na wyniki, które już osiągnęliśmy, tylko idziemy do przodu.

W sobotnim meczu często schodził Pan do środka boiska. Takie były założenia taktyczne?

- Ciężko było ugryźć Ruch Chorzów. Boczni obrońcy dobrze nas pilnowali, grali bardzo blisko, dlatego trzeba było szukać innych rozwiązań. Schodziliśmy do środka po piłkę, żeby stworzyć z kolei okazję dla naszych bocznych obrońców do dośrodkowań. Myślę, że to się sprawdziło. Nie możemy być monotematyczni w naszej grze, musimy szukać różnych rozwiązań. To było dobre spotkanie, żeby wypróbować taką grę.

Gol rzadko grającego do tej pory Tomasza Jirsaka nie dość, że był przedniej urody, to jeszcze przypieczętował wasze zwycięstwo.

- Na pewno. Pamiętajmy, że przy stanie 1:0 wszystko może się zdarzyć, czasami jedna kontra niweczy cały trud spotkania, a tak mogliśmy już spokojnie pograć w piłkę. Byliśmy troszkę zaskoczeni, że przy 2:0 Ruch ciągle nie dążył do strzelenia bramki, tylko cały czas grali swoje, jakby utrzymywał się wynik 0:0. Myśleliśmy, że troszkę się otworzą, a tak było nam równie ciężko przedostać się pod bramkę jak na początku spotkania.

Coraz bardziej odskakujecie reszcie ligowej stawki. Możliwe, że złote medale odbierzecie po derbowym meczu z Cracovią (20.04, stadion Wisły - przyp.red). Dla kibiców to chyba wymarzony scenariusz, a dla was?

- Chcemy zdobyć mistrzostwo jak najszybciej jest to możliwe. Ale dodatkowym smaczkiem byłoby przyklepanie tytułu na spotkaniu derbowym. Zwycięskim spotkaniu derbowym. Mamy nadzieję, że uszczęśliwimy naszych kibiców w ten sposób.

Dariusz Jaroń, Kraków

***

Zobacz skrót meczu Wisła - Ruch!!

Dowiedz się więcej na temat: Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje